Rozdział 168

Cecylia

Las zdaje się wstrzymywać oddech razem z nami. Czuję napięcie wibrujące w powietrzu, przemykające po mojej skórze niczym elektryczność statyczna. Moja dłoń zaciska się na mroźnym kwiecie, choć nie miałam takiego zamiaru. Ostrze wisi luźno przy moim boku – nie uniesione, nie ukryte. Uczciwe....

Zaloguj się i kontynuuj czytanie