Rozdział 181

Aurora

„Cecylio,” powiedział jej imię.

Nie głośno. Ale też nie delikatnie. Wystarczająco stanowczo, by miało to ciężar.

Odwróciła się do niego, oczy ostre, już defensywne. „Co?” Słowo wyszło z jej ust krótkie, niecierpliwe, jakby wyzywała go, by poszedł dalej.

Nie zareagował na jej ton. Po prost...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie