Rozdział 26

Aurora

Pokój nagle wydawał się mniejszy, cisza między nami cięższa niż kamień.

"Kto?" zapytałam prawie szeptem.

Jego gardło poruszyło się, gdy przełknął ślinę. "Nazwali ich po imieniu." Zawahał się, a potem w końcu wypuścił słowo, ciche, ale ostre jak nóż. "Aurenya."

Świat zdawał się zatrzymać. ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie