Rozdział 36

Zayn

W tej celi była dziewczyna, ledwie starsza ode mnie. Jej policzki były zapadnięte z głodu, oczy zapadnięte, ale wciąż uderzająco niebieskie. Patrzyła na nas bez lęku, kiedy drzwi się otworzyły – tylko z wyzywaniem. Ale gdy tylko zobaczyła mojego ojca, jej ramiona się skuliły, szczęka zacisnęła...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie