Rozdział 63

Aurora

Zmuszałam się, żeby iść dalej, wplatając się głębiej w tłum. Muzyka była tutaj głośniejsza, jakiś basowy rytm dudnił przez polanę, a w powietrzu unosił się zapach dymu i jesiennych liści.

Jeśli po prostu zostanę tutaj – otoczona nieznajomymi – może uda mi się zapomnieć, jak wzrok Zayna pali...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie