Rozdział 76

Aurora

Autobusy wtoczyły przez bramę akademii dokładnie o dziewiątej.

Znajome kamienne mury pojawiły się w zasięgu wzroku, wieże łapały blade poranne światło. Studenci natychmiast się obudzili, leniwa niedzielna energia spowiła wszystkich jak koc. Silniki mruczały nisko, zanim w końcu westchnęły, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie