Rozdział 91

Aurora

To dźwięk deszczu wyrwał mnie ze snu.

Na początku nawet nie otworzyłam oczu—po prostu leżałam, słuchając go. Stałe stukotanie o szybę, cichy szum samochodów przejeżdżających daleko poniżej. Był to miękki, rytmiczny dźwięk, który niemal sprawiał, że chciało się wrócić do snu.

W końcu mrugnęł...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie