Rozdział 117 Anya

Leżałam na łóżku Nikołaja i gapiłam się w ścianę.

Całe ciało mnie bolało. Strażnicy nie byli delikatni, kiedy przyłapali mnie na próbie ucieczki.

Byłam o krok od wolności. Prawie mi się udało. Ale oni byli szybsi.

I teraz byłam tutaj. W pokoju Nikołaja. W jego prywatnej przestrzeni.

To było gors...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie