Rozdział 149 Anya

Wpatrywałam się w karteczkę. „Jutro w południe. Południowy ogród. Bądź gotowa.”

Ręce mi drżały. Kto zostawiał te karteczki? Kto próbował mi pomóc? I dlaczego, do diabła, nie mogli po prostu otworzyć drzwi i mnie wypuścić?

Położyłam się na łóżku, wlepiając wzrok w sufit, i rozmyślałam o wszystkim, ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie