Rozdział 20 Nikołaj

Nie wiedziałem, czemu przeprosiłem.

Ja nigdy nie przepraszałem. Nikogo. Za nic.

Ostatni raz czułem skruchę dwadzieścia lat temu, kiedy umarła moja matka. A nawet wtedy szybko się nauczyłem, że „przepraszam” nie znaczy nic. „Przepraszam” nie wskrzesza zmarłych. Nie cofa bólu.

Więc czemu wyszeptałe...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie