Rozdział 41 Anya

O spotkaniu dowiedziałam się od Wiery.

Przyszła do mojego pokoju po południu. Miała czerwone od płaczu oczy. Ręce jej drżały.

— Decydują o twoim losie, dziecko — wyszeptała. Usiadła na moim łóżku i ujęła moje dłonie. — Wszystkie rodziny. Zwołali naradę. Głosują, co z tobą zrobić.

Serce mi stanęł...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie