Rozdział 81 Anya

Osiem godzin minęło zdecydowanie za szybko.

Siedziałam w swoim pokoju, wpatrując się w zegar i patrząc, jak minuty uciekają jedna po drugiej.

Próbowałam wymyślić jakiekolwiek wyjście. Sposób, żeby się wyrwać. Żeby odmówić. Ale nie było nic. Iwanow miał mnie w garści, całkowicie.

O jedenastej trzy...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie