Rozdział 82 Nikołaj

Nie mogłem tamtej nocy zasnąć.

Leżałem na twardym łóżku w mojej malutkiej klitce dla służby, wpatrzony w sufit, liczyłem pęknięcia w tynku.

Byle tylko przestać myśleć. Ale to nie działało.

W głowie w kółko odtwarzała mi się scena z gabinetu Iwanowa.

Anya na jego kolanach. Prawie naga. Jego ręce ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie