Rozdział 85 Anya

Poszłam do gabinetu Iwanowa, tak jak kazał.

Siedział za biurkiem i się uśmiechał.

— Aniu. Wejdź. Usiądź.

Usiadłam naprzeciwko niego. — Chciałeś mnie widzieć?

— Tak. Mam wspaniałe wieści. Przyspieszyłem nasz ślub.

Serce mi stanęło. — Przyspieszyłeś? Na kiedy?

— Za trzy dni. W ten piątek.

— Ale...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie