Rozdział 87 Anya

Obudziłam się, gdy do mojego pokoju weszły służące.

— Czas się szykować, panno Koslov. To pani dzień ślubu.

— Już? — mój głos był chropowaty, jakbym przez całą noc krzyczała.

— Tak. Pan Ivanov przyspieszył ceremonię. Odbędzie się dziś po południu.

Dziś po południu. Nie jutro. Dzisiaj!

Serce mi ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie