Rozdział 98 Nikołaj

Krew mi zamarzła.

— Co ty znaczy, że „to koniec”? — Anya zapytała, a w głosie narastała panika. — Ivanov żyje. Jest tu, teraz.

— Nie — powiedziałem, kręcąc głową. — To niemożliwe. Mieliśmy wszystko rozpisane jak w zegarku. Viktor mówił, że nie wróci przed północą.

— No to Viktor się grubo pomylił...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie