165- Ale Miał Podziękować I Odejść

KACIA

Nie przetwarzam teraz niczego. Świat wydaje się rozmyty na krawędziach, dźwięki są przytłumione i odległe, jakbym była pod wodą. Ledwo zauważam, jak Oz mnie łapie, jego ręce mocno trzymają mnie za ramiona, utrzymując w pionie, i zaczyna delikatnie prowadzić mnie do środka. Tarish idzie tuż...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie