Rozdział trzydziesty pierwszy

Gloria otrzepała się, uniosła podbródek i przeszła obok niego w kierunku windy. Czekała, aż wprowadzi kody, po czym weszła do środka bez słowa. Frankie spokojnie oparł się o ścianę windy, obserwując ją uważnie. Czuła jego spojrzenie przesuwające się po jej sukience, w dół po nagich nogach i z powrot...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie