Rozdział czterdziesty piąty

Gloria poczuła coś twardego naciskającego na jej pośladki. Przekręciła się trochę i usłyszała jęk w odpowiedzi. Delikatne jak piórko palce przesunęły się wzdłuż jej ramienia i bawiły się paskiem jej majtek. Gorący oddech owiał muszlę jej ucha.

"Obudź się, Gloria," szepnął Frankie. Jej ciało rozluźn...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie