Rozdział 101

ROWAN

  Patrzę, jak ciało jest sprawnie usuwane, zanim znów spojrzę na Dominika.

  Jest blady, a jego oczy śledzą wilki, które ciągną zwłoki.

  Ponieważ został zabity podczas próby, nie będzie mu przysługiwało prawo do godnego pochówku. Jego ciało zostanie skremowane, a jego prochy wyrzucone do ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie