Rozdział 121

VIKTOR

  DZISIEJSZE CZASY

  Patrzę, jak Calvin jest prowadzony do mojego gabinetu, jego kroki są miarowe i kontrolowane, ale z nutą szacunku, jakby zdawał sobie sprawę, gdzie jest i z kim ma do czynienia.

  To dobrze.

  Przynajmniej ktoś rozsądny w tej grupie szaleńców.

  Jest wysoki.

  Około pięć s...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie