Rozdział 140

DOMINIC

  Walka otacza mnie, gdy tylko wchodzę na polanę, chaos, wrzawa, rozlew krwi, wszystko pochłania noc.

  Wilki... nasi i obcy... są wszędzie.

  Na początku trudno rozpoznać, kto jest kim, tylko zęby, futro i krew pod blaskiem księżyca.

  Oni... Viktor i Rowan, byli na nas gotowi.

  Tego się s...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie