Rozdział 27

ROWAN.

  To jest ogromne.

  I czarne.

  I groźne.

  Zbyt... zbyt wielkie, by być zwykłym wilkiem.

  Może beta albo... Alfa.

  "Co o tym myślisz?" pyta cicho Rina.

  "Myślę, że lepiej zabierzmy tę dziewczynę do kliniki, zanim umrze ze strachu," odpowiadam, przeglądając dziewczynę wzrokiem.

  Trzęsie ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie