Rozdział 29

VIKTOR.

  Ona naprawdę, naprawdę nie żartowała, kiedy mówiła, że jej wilk jest ogromny.

  Na tej samej wysokości co ja, z siłą bijącą z jej mięśni, mogłaby faktycznie mieć szansę przeciwko mnie.

  Dobrze.

  Może to będzie zabawne.

  Lisa wchodzi na środek pola, zajmując pozycję między nami, zwracają...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie