Rozdział 50

VIKTOR

  "Alfa?!"

  Odwracam się gwałtownie na znajome słowo, oczy szeroko otwarte z szoku.

  Kto…

  "O bogini! To naprawdę ty! Żyjesz!" Dan, jeden z wojowników mojej watahy, wykrzykuje, kłaniając się przede mną. "Andrzej mówił, że wszystko z tobą w porządku, ale... dobrze cię widzieć."

  "Co tu rob...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie