Rozdział 51

VIKTOR.

  Patrzę z przerażeniem i rozpaczą, jak odchodzi ode mnie, nawet nie odwracając się, żeby na mnie spojrzeć.

  Jhnelle to robi.

  Ciągle odwraca się do mnie z łzami w oczach, jakby błagała, żeby jej nie puszczać.

  Błagała mnie, żebym ich nie puszczał.

  Ale nie wiem, jak to zrobić.

  Jak mam...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie