Rozdział 79

ROWAN.

  Nie ma go tutaj.

  Stoję teraz blisko wejścia do salonu, obserwując, jak wszyscy alfowie mieszają się ze sobą.

  Z jedną znaczącą postacią nieobecną.

  Dominic.

  "Co on kombinuje?" mamroczę.

  "To pewnie jego sposób na okazanie braku szacunku Viktorowi," odpowiada znajomy głos.

  Patrzę w ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie