Rozdział 86

ROWAN

  Wiedziałam, że zaraz mnie pocałuje i tym razem byłam zdecydowana nie uciekać przed nim.

  Trauma niech się schowa.

  Chciałam go i na boginię, miałam go mieć.

  Pocałunek był powolny i ostrożny, jakby badał grunt i starał się mnie nie pospieszać.

  Delikatny.

  Słodki.

  Rozkoszowałam się ni...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie