Rozdział 88

ROWAN

  Budzi mnie delikatne głaskanie jego palców po mojej twarzy.

  Prawie jak miękkie dotknięcia pióra, ostrożne, żeby mnie nie obudzić.

  "Dlaczego nie śpisz?" mamroczę, wtulając się w jego pierś, chowając twarz.

  "Jest rano," szepcze w moje włosy.

  "I co z tego? Po tych szalonych dniach...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie