Rozdział 237 Dźwięk w powietrzu

Nikt nie odważył się podejść do Melindy.

Miała na sobie przepiękną różową sukienkę, białe buty ozdobione kryształkami i perłowe spinki we włosach.

Wszystko w niej krzyczało "nie zadzieraj ze mną" - ten powiew bogactwa i przywileju.

Te rozpieszczone szlachcianki, które dorastały w luksusie, często...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie