Druga Szansa: Fałszywa Dziedziczka

Druga Szansa: Fałszywa Dziedziczka

Charlotte York · W trakcie · 328.3k słów

641
Gorące
12.8k
Wyświetlenia
300
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

Ty, pierwotnie uwielbiana mała księżniczka z bogatej rodziny, zostałaś skradziona tuż po narodzinach, aby być tą nieszczęsną, która miała umrzeć za innych!
Użyli twojego życia, aby ich córka mogła żyć, ale nie spodziewali się - ty cudownie przeżyłaś!
Koniec z udawaniem, jesteś najlepszą wróżbitką i potężną królową zemsty!
Wracając do prawdziwie wpływowej rodziny, ci, którzy cię skrzywdzili, nie ujdą z życiem!
„Naprawdę nie rozważasz przyjęcia mojej miłości?”
Co jest nie tak z tym księciopodobnym przystojnym mężczyzną? Musi cię rozpieszczać, kochać i namawiać do małżeństwa!
Czy go przyjmiesz?

Rozdział 1

„Isabello, kiedy skończysz osiemnaście lat, przyjedź do mnie do Kaskadii. Czeka na ciebie ogromny majątek do odziedziczenia…”

Isabella Thornton leżała rozkraczona na porośniętej trawą półce skalnej, wpatrując się w niebo obramowane krawędzią urwiska.

Pięć minut wcześniej Stella Thornton chwyciła ją za rękę i zaproponowała, żeby zrobiły sobie razem zdjęcie. W następnej sekundzie dłonie Stelli pchnęły ją z całej siły w plecy.

Gdyby Isabella wcześniej nie sprawdziła tego klifu i nie przygotowała się na tę chwilę, runęłaby w przepaść i zginęła na miejscu.

Nie mieściło jej się to w głowie — po osiemnastu latach, odkąd rodzina Thorntonów ją wychowywała, nawet jeśli traktowali ją jak dobrze karmionego pieska, czy naprawdę nie było w nich ani odrobiny przywiązania? Już sześć razy przejęła na siebie wielkie nieszczęścia, które miały spaść na Stellę, a Thorntonowie nadal pragnęli jej śmierci.

Czy naprawdę była skazana na śmierć?

Skoro tak chcieli tę grę rozegrać, to ona umrzeć nie zamierzała. Ucieknie do Kaskadii i schroni się u swojej mentorki. A gdy opanuje swoje zdolności, wróci, żeby wyrównać rachunki z tymi trzema demonami w ludzkiej skórze, którzy udawali rodzinę.

Isabella z wściekłością podniosła się do siadu, wyciągnęła talię kart tarot i zaczęła wróżyć sobie przyszłość i przeznaczenie.

Sześć lat wcześniej ona i Stella razem skończyły szkołę podstawową. Stella dostała furii na samą myśl, że w gimnazjum i liceum straci wolność, i uparła się, że obie zapiszą się na górski program badawczy z nauką jazdy na nartach.

W strefie zakazanej dla turystów Stella zaczęła drzeć się na całe gardło, śpiewając, jakby była na estradzie. Kiedy zeszła lawina, Isabella popchnęła Stellę w bezpieczne miejsce, a sama została przysypana. Spędziła ponad miesiąc w szpitalu w Kaskadii, dochodząc do siebie.

Jej współlokatorką była kobieta po sześćdziesiątce, o dużym, orlim nosie i szybkim, poszarpanym sposobie mówienia, która jednocześnie szczerze nie znosiła rozmów.

Dopiero po dziesięciu dniach milczenia kobieta w końcu się odezwała. Przedstawiła się jako Jenny Manners, tarocistka i praktyczka innych ezoterycznych sztuk — jednym słowem, czarownica, choć Isabella w to nie wnikała.

Wykorzystując unieruchomienie Isabelli, Jenny uczyniła z porannych lekcji wróżenia stały obowiązek. Isabella nie miała wyjścia, musiała się uczyć. Tak minął cały miesiąc.

Przed wyjściem Jenny podała Isabelli numer telefonu i adres, ostrzegając ją, by nigdy nie ufała nikomu w swoim otoczeniu.

Wtedy rodzice Thorntonowie traktowali Isabellę wręcz wzorowo i dziewczyna w życiu by nie pomyślała, że katastrofy, które od dzieciństwa ją prześladowały, były starannie zaplanowane przez ludzi stojących najbliżej.

W noc swoich osiemnastych urodzin Isabella poznała prawdziwe oblicze swoich rzekomych rodziców i siostry.

Kryjąc się na piętrze, przygotowując niespodziankę dla Stelli — miały wspólne urodziny — Isabella podsłuchała rozmowę, która rozwaliła jej dotychczasowy świat w drobny mak:

— Mamo, ja już ani dnia dłużej nie będę udawać! Ona jest tylko bachorem jakiejś dziwki — dlaczego ma się ze mną dzielić urodzinami? To obrzydliwe! — głos Stelli ociekał jadem.

— Stella, musisz być cierpliwa. Zapomniałaś, co przepowiedziała ci wróżbitka? — ton Julii Winslowe był rzeczowy i lodowato chłodny.

— Jesteś błąkającą się duszą, ledwo odnotowaną nawet w piekle. Gdyby nie to, że los Isabelli przynosi ci szczęście, naprawdę sądzisz, że w ogóle byśmy ją adoptowali? — dodała.

— Właśnie, Stella. Nie histeryzuj — wtrącił Gareth Thornton. — Wróż mówił, że musi ochronić cię przed sześcioma katastrofami. Dopiero po twoich osiemnastych urodzinach możesz działać bez żadnych ograniczeń.

— Czyli od jutra wreszcie będę mogła ją zabić? — podniecenie Stelli było niemal namacalne. — Brzydzę się nią! Tylko dlatego, że niby jest moją siostrą, wydaje jej się, że może ze mną we wszystkim konkurować! W tym roku żadna z elitarnych rodzin nie zaprosiła jej na bale debiutanckie, a ona miała czelność wysłać swoje zdjęcie do konkursu — i dostała się do finału! To miejsce jest moje! Nie obchodzi mnie, co trzeba będzie zrobić — na ceremonii wejścia w dorosłość to ja będę partnerką najważniejszej z panien!

— Doskonale — odparła gładko Julia. — Jutro zorganizuj jej ostatnią katastrofę, którą będzie musiała przejąć. A potem pozbądź się jej, jak ci będzie wygodnie.

Gareth parsknął pogardliwie.

– Nawet jej nie przyprowadzaj – mam już dość patrzenia na tę gębę.

– Kochanie, naprawdę nie powinieneś był wymyślać tej historyjki o bliźniaczkach – żachnęła się Julia. – Teraz wszyscy mi gratulują, że mam bliźniaki. A ja mam tylko jedną córkę – Stellę. Jakiś bękart nie ma prawa nazywać mnie mamą.

Każde jej słowo wbijało się w Isabellę jak kawałki lodu. Utonięcia, pożary, lawiny, przez które niemal ginęła co parę lat, wcale nie były przypadkiem – Thorntonowie cynicznie to aranżowali, żeby przerzucić na nią wszystkie nieszczęścia Stelli. A ona nawet nie była ich biologicznym dzieckiem.

To kim właściwie była?

Isabella sięgnęła po torebkę, gotowa uciec, gdy jej telefon zawibrował.

Na ekranie pojawiło się imię dziadka. Zawsze był dla niej dobry, można powiedzieć, że to on ją wychował, dopóki Julia nie wymogła, żeby Isabella przestała go odwiedzać, tłumacząc, że dziewczyna zakłóca spokój starszemu człowiekowi. Dopiero wtedy Isabella zrozumiała prawdziwy powód Julii: staruszek kochał Isabellę bardziej niż Stellę.

Z perspektywy czasu to było aż nazbyt oczywiste. W końcu ona sama była tylko przybłędą, a Stella – rodzoną córką z rodu Thorntonów.

– Zejdźmy na dół – szepnął Gareth. – Ta mała suka Isabella zaraz wróci z tortem. Wszyscy gramy swoje role do końca – to ostatni dzień. Teraz nie możecie się potknąć.

Isabella otarła łzy i zeszła z ogrodu na drugim piętrze, wymykając się na front drzwi. Celowo upuściła tort, potem go podniosła, poprawiając wyraz twarzy, zanim weszła do środka.

– Isabella! Nie przejmuj się tortem – jutro razem będziemy oglądać wschód słońca! Mamy już osiemnaście lat i chcę z tobą przeżyć mój pierwszy dorosły wschód! – Stella uczepiła się rękawa Isabelli, piszcząc przesłodzonym głosikiem.

– Jasne, że tak – odpowiedziała Isabella, ani na moment nie tracąc uśmiechu.

Tej nocy weszła na górę i w kilku kluczowych miejscach zamocowała liny oraz poduszki. Do willi wróciła dopiero o trzeciej nad ranem. I właśnie dlatego teraz leżała na trawie – ledwo uchodząc z życiem.

Isabella kilka razy szybko mrugnęła, odpędzając pieczenie w oczach. Do rezydencji Thorntonów nie mogła już wrócić.

Ale dokąd miała pójść?

Pozostawała Cascadia. Jenny może i miała trudny charakter, ale nie miała dzieci, a ostatnio wysyłała Isabelli wiadomości o tym, że kupi jej suknie jak dla księżniczki i kabriolet Beetle.

Do tej pory Isabella machała ręką na ostrzeżenia Jenny – przecież kto podejrzewa własną rodzinę? Teraz jednak, gdy znała prawdę o swoim pochodzeniu, każde słowo Jenny zaczęło brzmieć inaczej, ciężej.

Kiedy Isabella sięgnęła po telefon, cień padł jej na twarz. Zobaczyła parę markowych butów trekkingowych i kij, a zaraz potem pojawił się niezwykle przystojny mężczyzna, który całkowicie zasłonił słońce.

– Skończyła już pani leżeć? Muszę tędy przejść – rzucił chłodno, głosem ostrym jak brzytwa, rozcinając resztki ciepła, które Isabella wciąż czuła po napływie adrenaliny.

– A, też pan przyszedł skoczyć? – Isabella przesunęła się odrobinę, robiąc mu miejsce. – Miejsce jest pierwsza klasa. Jak pan pięknie przygrzmotnie twarzą, to wyląduje pan mniej więcej tam, gdzie ja teraz leżę. Wie pan co? Zostawię panu lewą stronę. Jak pan przeżyje, będziemy sąsiadami.

– Ty jesteś nienormalna – Jonathan Hamilton zrobił krok naprzód, próbując ją po prostu przeskoczyć.

Isabella bez ostrzeżenia oplotła ramionami jego nogę.

– Puszczaj!

Jonathan jeszcze nigdy nie był dotknięty przez kobietę w tak… intymnym miejscu. Przez moment zapomniał, że wystarczyłby jeden kopniak, żeby się uwolnić.

Isabella przyjrzała mu się uważnie, zauważając, jak perfekcyjnie trzyma równowagę nawet stojąc na jednej nodze.

– Posłuchaj, jesteś zdecydowanie za przystojny, żeby się marnować. Może byś…

– Absolutnie nie! – twarz Jonathana aż poczerwieniała, a uszy zapłonęły mu żywą czerwienią.

– …został moim wspólnikiem w zbrodni… co? – Isabella zmarszczyła brwi, zdezorientowana.

Odruchowa odmowa Jonathana ugrzęzła mu w gardle, gdy dopiero po chwili dotarły do niego jej właściwe słowa. Zażenowanie jeszcze bardziej go zalało. Bez dalszych komentarzy odwrócił się na pięcie i ruszył ścieżką w dół zbocza.

– No, to mogę sobie odhaczyć dobry uczynek na dziś – uratowałam życie boskiemu facetowi – mruknęła Isabella, otrzepując ubranie, gdy się podnosiła.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

913.3k Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

Rozwiedź się ze mną, zanim śmierć mnie zabierze, CEO

3.3m Wyświetlenia · Zakończone · Charlotte Morgan
"Przykro mi, pani Parker. Nie udało nam się uratować dziecka."

Moja ręka instynktownie powędrowała do brzucha. "Więc... naprawdę go nie ma?"

"Twoje osłabione przez raka ciało nie jest w stanie utrzymać ciąży. Musimy ją zakończyć, i to szybko," powiedział lekarz.

Po operacji ON się pojawił. "Audrey Sinclair! Jak śmiesz podejmować taką decyzję bez konsultacji ze mną?"

Chciałam wylać swój ból, poczuć jego objęcia. Ale kiedy zobaczyłam KOBIETĘ obok niego, zrezygnowałam.

Bez wahania odszedł z tą "delikatną" kobietą. Takiej czułości nigdy nie zaznałam.

Jednak już mi to nie przeszkadza, bo nie mam nic - mojego dziecka, mojej miłości, a nawet... mojego życia.


Audrey Sinclair, biedna kobieta, zakochała się w mężczyźnie, w którym nie powinna. Blake Parker, najpotężniejszy miliarder w Nowym Jorku, ma wszystko, o czym mężczyzna może marzyć - pieniądze, władzę, wpływy - ale jednej rzeczy nie ma: nie kocha jej.

Pięć lat jednostronnej miłości. Trzy lata potajemnego małżeństwa. Diagnoza, która pozostawia jej trzy miesiące życia.

Kiedy hollywoodzka gwiazda wraca z Europy, Audrey Sinclair wie, że nadszedł czas, by zakończyć swoje bezmiłosne małżeństwo. Ale nie rozumie - skoro jej nie kocha, dlaczego odmówił, gdy zaproponowała rozwód? Dlaczego torturuje ją w ostatnich trzech miesiącach jej życia?

Czas ucieka jak piasek przez klepsydrę, a Audrey musi wybrać: umrzeć jako pani Parker, czy przeżyć swoje ostatnie dni w wolności.
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.4m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Niemowa żona kobieciarza

Niemowa żona kobieciarza

440.4k Wyświetlenia · Zakończone · faithogbonna999
"Nie ma nic złego w złamaniu jej nóg, żeby ją zatrzymać. Albo przykuciu jej do łóżka. Jest moja."
Ona szukała wolności. On dał jej obsesję, owiniętą w czułość.
Genesis Caldwell myślała, że ucieczka z przemocowego domu oznacza zbawienie – ale jej aranżowane małżeństwo z miliarderem Kieranem Blackwoodem może być własnym rodzajem więzienia.
Jest zaborczy, kontrolujący, niebezpieczny. A jednak w swoim zepsutym sposobie... jest dla niej delikatny.
Dla Kierana, Genesis nie jest tylko żoną. Jest wszystkim.
I będzie chronił to, co jego. Nawet jeśli oznacza to zniszczenie wszystkiego innego.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa

Niewypowiedziana Miłość Prezesa

613.4k Wyświetlenia · Zakończone · Lily Bronte
„Chcesz mojego przebaczenia?” zapytał, a mój głos zniżył się do niebezpiecznego tonu.

Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.

„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.

Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.

Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...

Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.

Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

Noc Przed Tym, Jak Go Poznałam

418.3k Wyświetlenia · W trakcie · bjin09036
Pozwoliłam obcemu zniszczyć mnie w hotelowym pokoju.

Dwa dni później weszłam na staż i zobaczyłam go siedzącego za biurkiem prezesa.

Teraz przynoszę kawę dla mężczyzny, który sprawił, że jęczałam, a on zachowuje się, jakbym to ja przekroczyła granice.


Zaczęło się od wyzwania. Skończyło się na jednym mężczyźnie, którego nigdy nie powinna pragnąć.

June Alexander nie planowała spać z obcym. Ale w noc, gdy świętowała zdobycie wymarzonego stażu, szalone wyzwanie prowadzi ją w ramiona tajemniczego mężczyzny. Jest intensywny, cichy i niezapomniany.

Myślała, że już nigdy go nie zobaczy.
Aż do momentu, gdy wchodzi na pierwszy dzień pracy—
I odkrywa, że to jej nowy szef.
Prezes.

Teraz June musi pracować pod mężczyzną, z którym spędziła jedną nieprzewidywalną noc. Hermes Grande jest potężny, zimny i całkowicie poza zasięgiem. Ale napięcie między nimi nie znika.

Im bliżej się stają, tym trudniej jest jej chronić swoje serce i ich tajemnice.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

678.2k Wyświetlenia · W trakcie · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
W łóżku z jej dupkowatym szefem

W łóżku z jej dupkowatym szefem

417.4k Wyświetlenia · Zakończone · Ellie Wynters
Powrót do domu i znalezienie narzeczonego w łóżku z jej kuzynką powinien ją złamać, ale Blair odmawia się rozpaść. Jest silna, zdolna i zdeterminowana, by iść dalej. Nie planuje jednak topić swoich smutków w zbyt dużej ilości whisky szefa... ani skończyć w łóżku ze swoim bezwzględnym, niebezpiecznie czarującym szefem, Romanem.
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Mała Partnerka Alphy Nicholasa

Mała Partnerka Alphy Nicholasa

993.1k Wyświetlenia · W trakcie · Becky j
"Towarzysz jest tutaj!"
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

Zakochana w bracie mojego chłopaka z marynarki

1.7m Wyświetlenia · W trakcie · Harper Rivers
Zakochać się w bracie mojego chłopaka z Marynarki.

"Co jest ze mną nie tak?

Dlaczego jego obecność sprawia, że czuję się jakby moja skóra była zbyt ciasna, jakbym nosiła sweter o dwa rozmiary za mały?

To tylko nowość, mówię sobie stanowczo.

To tylko nieznajomość kogoś nowego w przestrzeni, która zawsze była bezpieczna.

Przyzwyczaję się.

Muszę.

To brat mojego chłopaka.

To rodzina Tylera.

Nie pozwolę, żeby jedno zimne spojrzenie to zniszczyło.

**

Jako baletnica, moje życie wygląda idealnie—stypendium, główna rola, słodki chłopak Tyler. Aż do momentu, gdy Tyler pokazuje swoje prawdziwe oblicze, a jego starszy brat, Asher, wraca do domu.

Asher to weteran Marynarki z bliznami po bitwach i zerową cierpliwością. Nazywa mnie "księżniczką" jakby to była obelga. Nie mogę go znieść.

Kiedy kontuzja kostki zmusza mnie do rekonwalescencji w domku nad jeziorem rodziny Tylera, utknęłam z obydwoma braćmi. Co zaczyna się jako wzajemna nienawiść, powoli przeradza się w coś zakazanego.

Zakochuję się w bracie mojego chłopaka.

**

Nienawidzę dziewczyn takich jak ona.

Rozpieszczonych.

Delikatnych.

A jednak—

Jednak.

Obraz jej stojącej w drzwiach, ściskającej sweter mocniej wokół wąskich ramion, próbującej uśmiechać się przez niezręczność, nie opuszcza mnie.

Ani wspomnienie Tylera. Zostawiającego ją tutaj bez chwili zastanowienia.

Nie powinno mnie to obchodzić.

Nie obchodzi mnie to.

To nie mój problem, że Tyler jest idiotą.

To nie moja sprawa, jeśli jakaś rozpieszczona mała księżniczka musi wracać do domu po ciemku.

Nie jestem tu, żeby kogokolwiek ratować.

Szczególnie nie jej.

Szczególnie nie kogoś takiego jak ona.

Ona nie jest moim problemem.

I do diabła, upewnię się, że nigdy nim nie będzie.

Ale kiedy moje oczy padły na jej usta, chciałem, żeby była moja.
Accardi

Accardi

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Po Jednej Nocy z Alfą

Po Jednej Nocy z Alfą

1.1m Wyświetlenia · Zakończone · Sansa
Jedna noc. Jeden błąd. Całe życie konsekwencji.

Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.

Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.

Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.

W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.

"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.

"Kto do cholery jest Jason?"

Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.

Uciekłam, ratując swoje życie!

Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!

Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.

Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”

Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.

OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników