
Druga Szansa: Fałszywa Dziedziczka
Charlotte York · W trakcie · 291.3k słów
Wstęp
Użyli twojego życia, aby ich córka mogła żyć, ale nie spodziewali się - ty cudownie przeżyłaś!
Koniec z udawaniem, jesteś najlepszą wróżbitką i potężną królową zemsty!
Wracając do prawdziwie wpływowej rodziny, ci, którzy cię skrzywdzili, nie ujdą z życiem!
„Naprawdę nie rozważasz przyjęcia mojej miłości?”
Co jest nie tak z tym księciopodobnym przystojnym mężczyzną? Musi cię rozpieszczać, kochać i namawiać do małżeństwa!
Czy go przyjmiesz?
Rozdział 1
"Isabella! Tu się kończy!"
Głos Stelli Thornton przeszył cienkie górskie powietrze. Zanim Isabella zdążyła się odwrócić, brutalne pchnięcie uderzyło ją między łopatki.
Ziemia zniknęła pod jej stopami.
Poleciała do przodu, świat zamienił się w rozmazaną plamę wiatru i kamieni. Powietrze szarpało jej włosy, które biły ją po oczach. Skała przemykała obok w poszarpanych smugach szarości i bieli.
Powyżej, Stella stanęła na krawędzi, jej cień rozlewał się w przepaść. Daleko poniżej, niespokojne morze mgły wrzało i toczyło się, pochłaniając światło, pochłaniając wszystko.
"Kurwi syn, który udaje Thorntona? Nie rozśmieszaj mnie. Jestem jedyną prawdziwą córką tej rodziny. Powinnaś winić swoje przeklęte szczęście, Isabella - gdy cię nie będzie, wszystko, co masz, będzie moje."
Otarła ziemię z dłoni, przykucnęła i cisnęła dwa kamienie wielkości pięści w przepaść. Przeleciały obok głowy Isabelli, wystarczająco blisko, by poruszyć jej włosy przy skroni.
Isabella uczepiła się winorośli wystającej ze ściany klifu, jej usta wykrzywiły się w coś pomiędzy uśmiechem a grymasem. Przez lata mówiła sobie, że źle usłyszała - że żadna rodzina nie mogłaby planować śmierci własnej krwi.
Ale druga próba Stelli nie pozostawiała miejsca na wątpliwości.
Nie była ich krwią.
Osiemnaście lat wcześniej, Gareth Thornton i Julia Winslowe mieli córkę - Stellę. Była ich cudem po latach bezdzietnego małżeństwa, ale przyszła na świat delikatna, ważąc ledwie tyle co bochenek chleba w wieku jednego miesiąca.
Wędrowny czarodziej z Cascadii spojrzał na nią, zajrzał w swoją kryształową kulę i wydał wyrok: nie dożyje dziesiątego roku życia.
Panika. Desperacja.
Czarodziej zaoferował wyjście - znaleźć inną dziewczynkę urodzoną w tym samym miesiącu, ukraść jej los, a Stella będzie żyć.
Gareth zapłacił sto tysięcy dolarów na czarnym rynku za noworodka, który właśnie przyszedł na świat.
Jej imię było Isabella.
Zdrowie Stelli nie poprawiło się z dnia na dzień. Dwoje dzieci oznaczało podwójną pracę, a cierpliwość Julii szybko się wyczerpała. Zaczęła głodzić Isabellę, zostawiając ją, by marzła na zimnie.
Ku zaskoczeniu Julii, Isabella przetrwała - a Stella zaczęła kwitnąć. Więcej mleka, więcej wagi, mniej drgawek. W umyśle Julii, cierpienie Isabelli było lekarstwem.
Od tego momentu życie Isabelli było głodem i mrozem.
Jej najwcześniejsze wspomnienia to puste talerze i cienkie koce. Pewnej gorzkiej zimy, starszy mężczyzna sprzeciwił się rodzinie i zabrał ją na swoją farmę. Zaczęła zdrowieć.
Ale co kilka lat, Julia przyprowadzała Stellę w odwiedziny. I za każdym razem zdarzała się katastrofa - ukąszenie węża, niemal utonięcie, a nawet piorun.
Pewnej nocy, niosąc wodę, Isabella zatrzymała się pod drzwiami Stelli.
"To przybłęda, której nikt nie chciał!" Głos Stelli był ostry. "Nie pozwolę jej zostać w tym domu. Za każdym razem, gdy słyszę służącego nazywającego ją 'panną Thornton', robi mi się niedobrze. Tato, mamo, chcę, żeby zniknęła przed moimi urodzinami."
Dodała, "Nie zaczniecie się o nią troszczyć tylko dlatego, że jest tu od jakiegoś czasu, prawda?"
W środku nocy, Isabella wstała po wodę, gdy usłyszała głosy dochodzące z pokoju Stelli obok.
Julia, trzymając Stellę za ramiona z troską, powiedziała: "Co za bzdury wygadujesz? Nie jest warta naszej litości - ani mojej, ani twojego ojca."
Jej głos był gładki. "Czarodziej powiedział, że musisz przeżyć pięć niebezpieczeństw. Jedno pozostało. Jeśli ona umrze zbyt wcześnie, kto weźmie ostatnie za ciebie?"
"Nie obchodzi mnie to. Jutro kończę osiemnaście lat. Czarodziej powiedział, że jeśli przeżyję ten dzień, dożyję swoich lat. Ona nawet nie zna swojego prawdziwego wieku. Jutro zaprowadzę ją w góry... i spadnie. Ja żyję. Ona znika. Umowa?"
"Umowa. Weź ochroniarza ojca, Ashera Holdena. Nie ryzykuj niczego. Jeśli będzie trzeba, niech on się tym zajmie."
Głos Garetha, łagodny i senny. "Jest późno. Jeśli Isabella nas usłyszy, będziemy mieć kłopoty. Dobranoc, moja kochana Stello. Może bajka na dobranoc?"
"Oczywiście, tato. Jesteś najlepszym ojcem na świecie."
Isabella stała w korytarzu, wpatrując się w ciepłe żółte światło sączące się z pokoju. Lód przeszył jej żyły.
Nic z tego nie było przypadkiem. Nawet to, że jej dziadek Jace stracił rękę przez piorun—ratując ją—było częścią ceny.
Wszyscy w rodzinie Thorntonów, oprócz Jace'a, byli potworami.
Myślała o ucieczce. Ale nie była gotowa. Osiemnaście lat pod ich dachem nauczyło ją cierpliwości—i pozostawiło ją z nikłym, głupim nadzieją, że się myliła.
Więc kiedy Stella zaprosiła ją na wędrówkę następnego dnia, powiedziała tak.
Przed tym zadzwoniła do swojej nauczycielki w Cascadii, Jenny Manners.
"Ty głupia dziewczyno! Ktoś próbuje cię zabić, a ty nadal miękniesz? Jesteś moją uczennicą! Z ochronnymi i wiążącymi zaklęciami, które cię nauczyłam, mogłabyś zabić swoją tak zwaną siostrę sto razy!"
"Jenny, ostatnim razem powiedziałaś, że jeśli przyjadę do Cascadii, weźmiesz mnie pod swoje skrzydła. Czy to prawda?" Głos Isabelli brzmiał z ledwo wyczuwalnym uśmiechem.
Nie była krucha—tylko oszołomiona.
"Oczywiście, że to prawda! Kiedy miałaś piętnaście lat, utknęłaś w tym łóżku szpitalnym po lawinie, powiedziałam ci, że twoja siostra nie była związana z tobą przeznaczeniem. Była po uszy w klątwie czystego pecha. A co ty powiedziałaś? Że jest twoją prawdziwą siostrą i ją oczyścisz. Gdybym cię nie lubiła tak bardzo, rozbiłabym ci czaszkę, żeby sprawdzić, czy jest wypchana końskim łajnem."
"Dobrze, Jenny, nie złość się. Uczyłam się czarów od ciebie przez lata. Jeśli ktoś spróbuje mnie skrzywdzić, będę walczyć. Chcę znaleźć moich prawdziwych rodziców. Jeśli to zrobię, zapytam ich, dlaczego mnie porzucili. Potem przyjadę do Cascadii i będę pracować w Watts Academy, tak jak mówiłaś."
"Będę czekać, Isabella."
Wspomnienie zniknęło.
Nie słysząc niczego nad sobą, Isabella zaczęła wspinać się po winorośli. Szorstkie włókna drapały jej dłonie. Wkrótce jej buty znalazły coś solidnego.
"Na dole!"
Głęboki, spokojny męski głos rozległ się z dołu.
Isabella spojrzała w dół—i zdała sobie sprawę, że stoi na głowie mężczyzny.
"Przepraszam. Nie chciałam." Isabella zsunęła się po zboczu, bez tchu, jej głos brzmiał z autentycznym przeproszeniem. Odwróciła się na pięcie, wyraźnie zamierzając odejść.
"To wszystko?" Ton Jonathana Hamiltona był ostry, jego wyraz twarzy ciemniał.
Jonathan był najbogatszym magnatem Eltheronu, człowiekiem, którego obecność zwykle przyciągała socjetę jak ćmy do płomienia. Kobiety z miasta przysuwały się, trzymały się, uśmiechały się zbyt szeroko.
Ale ta dziewczyna? Już odchodziła.
Czy robiła to celowo? Czy próbowała zaimponować mu, ignorując go?
"Przeprosiłam, panie. Jeśli nadal czujesz... niezadowolenie," Isabella powiedziała, wyciągając gruby plik gotówki ze swojego plecaka. Wcisnęła pięć świeżych stuzłotowych banknotów na jego pierś.
"Uważaj to za pieniądze na pranie—albo lepiej, na szampon. Odchodzę. Do widzenia."
Machnęła bez oglądania się i ruszyła ścieżką górską.
Właśnie wtedy jej telefon zabrzęczał z jakimś powiadomieniem, które przykuło jej uwagę.
#Breaking News: Ocalałe z trzęsienia ziemi na Górze Żółwia spotykają się po 18 latach - Niezliczone sieroty nigdy nie straciły nadziei!
#Ocalałe z trzęsienia ziemi na Górze Żółwia: Rodzice szukają dzieci przez 18 lat!
#Lata oczekiwania i niepokoju: Matka spotyka się ze swoim dzieckiem!
Trzęsienie ziemi na Górze Żółwia? Osiemnaście lat temu! Oczy Isabelli rozszerzyły się, gdy kawałki układanki zaczęły się układać. Miała dokładnie osiemnaście lat.
Z okrutnych słów Julii dowiedziała się, że była dzieckiem jakiejś prostytutki, ale nigdy nie wspomniano konkretnych imion—może to wszystko były kłamstwa.
Jeśli nie została adoptowana z sierocińca, to musieli ją kupić od kogoś innego.
Czy mogła być jedną z tych sierot po trzęsieniu ziemi, sprzedaną z powodu jej wyglądu? To było całkiem możliwe.
Isabella schowała telefon. Niezależnie od tego, czy znajdzie swoją mentorkę, zawsze będzie miała Cascadię.
Ale jeśli teraz nie poszuka swoich biologicznych rodziców, może nigdy nie mieć kolejnej szansy. Jeśli odkryje, że sami ją sprzedali, Cybernova nie będzie miała dla niej żadnych więzi. Poświęci swoje życie służbie swojej mentorce, aż śmierć zabierze ich obu.
Zapamiętała dane kontaktowe z raportu informacyjnego i wykręciła bez wahania.
Ostatnie Rozdziały
#297 Rozdział 297 Najlepszy człowiek Eltherona
Ostatnia Aktualizacja: 12/26/2025#296 Rozdział 296 Kolektywny skok po rzece
Ostatnia Aktualizacja: 12/26/2025#295 Rozdział 295 Duchy są również podzielone na dobre i złe
Ostatnia Aktualizacja: 12/26/2025#294 Rozdział 294 Nie wezwał poszukiwań i ratownictwa?
Ostatnia Aktualizacja: 12/26/2025#293 Rozdział 293 Maze Saint
Ostatnia Aktualizacja: 12/26/2025#292 Rozdział 292 Smród rozkładu w powietrzu
Ostatnia Aktualizacja: 12/26/2025#291 Rozdział 291 Labirynt o strukturze plastra miodu
Ostatnia Aktualizacja: 12/26/2025#290 Rozdział 290 Labirynt lub nawiedzony dom
Ostatnia Aktualizacja: 12/26/2025#289 Rozdział 289 Nocna wizyta w nawiedzonym domu
Ostatnia Aktualizacja: 12/26/2025#288 Rozdział 288 Coś ich obserwuje
Ostatnia Aktualizacja: 12/26/2025
Może Ci się spodobać 😍
Nocne lekarstwo prezesa
Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.
Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.
Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.
Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.
Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.
W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.
„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”
Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.
Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Po Jednej Nocy z Alfą
Myślałam, że czekam na miłość. Zamiast tego, zostałam zgwałcona przez bestię.
Mój świat miał rozkwitnąć podczas Festiwalu Pełni Księżyca w Moonshade Bay – szampan buzujący w moich żyłach, zarezerwowany pokój hotelowy dla mnie i Jasona, abyśmy wreszcie przekroczyli tę granicę po dwóch latach. Wślizgnęłam się w koronkową bieliznę, zostawiłam drzwi otwarte i położyłam się na łóżku, serce waliło z nerwowego podniecenia.
Ale mężczyzna, który wszedł do mojego łóżka, nie był Jasonem.
W ciemnym pokoju, zanurzona w duszącym, pikantnym zapachu, który sprawiał, że kręciło mi się w głowie, poczułam ręce – pilne, gorące – palące moją skórę. Jego gruby, pulsujący członek przycisnął się do mojej mokrej cipki, a zanim zdążyłam jęknąć, wbił się mocno, brutalnie rozdzierając moją niewinność. Ból palił, moje ściany zaciskały się, gdy drapałam jego żelazne ramiona, tłumiąc szlochy. Mokre, śliskie dźwięki odbijały się echem z każdym brutalnym ruchem, jego ciało nieustępliwe, aż zadrżał, wylewając się gorąco i głęboko we mnie.
"To było niesamowite, Jason," udało mi się powiedzieć.
"Kto do cholery jest Jason?"
Moja krew zamarzła. Światło przecięło jego twarz – Brad Rayne, Alfa Stada Moonshade, wilkołak, nie mój chłopak. Przerażenie dławiło mnie, gdy zdałam sobie sprawę, co zrobiłam.
Uciekłam, ratując swoje życie!
Ale kilka tygodni później, obudziłam się w ciąży z jego dziedzicem!
Mówią, że moje heterochromatyczne oczy oznaczają mnie jako rzadką prawdziwą partnerkę. Ale nie jestem wilkiem. Jestem tylko Elle, nikim z ludzkiej dzielnicy, teraz uwięzioną w świecie Brada.
Zimne spojrzenie Brada przygniata mnie: „Noszisz moje dziecko. Jesteś moja.”
Nie mam innego wyboru, muszę wybrać tę klatkę. Moje ciało również mnie zdradza, pragnąc bestii, która mnie zrujnowała.
OSTRZEŻENIE: Tylko dla dojrzałych czytelników
Mała Partnerka Alphy Nicholasa
Co? Nie—czekaj… o Bogini Księżyca, nie.
Proszę, powiedz mi, że żartujesz, Lex.
Ale ona nie żartuje. Czuję jej podekscytowanie pod skórą, podczas gdy ja czuję tylko strach.
Skręcamy za róg, a zapach uderza mnie jak cios w klatkę piersiową—cynamon i coś niemożliwie ciepłego. Moje oczy przeszukują pokój, aż zatrzymują się na nim. Wysoki. Władczy. Piękny.
I wtedy, równie szybko… on mnie zauważa.
Jego wyraz twarzy się zmienia.
"Cholera nie."
Zawraca—i biegnie.
Mój towarzysz mnie widzi i ucieka.
Bonnie spędziła całe życie, będąc niszczoną i maltretowaną przez najbliższych, w tym przez własną bliźniaczkę. Razem ze swoją najlepszą przyjaciółką Lilly, która również żyje w piekle, planują ucieczkę podczas największego balu roku organizowanego przez inny watahę, ale rzeczy nie idą zgodnie z planem, pozostawiając obie dziewczyny zagubione i niepewne co do swojej przyszłości.
Alfa Nicholas ma 28 lat, jest bez towarzyszki i nie zamierza tego zmieniać. W tym roku to jego kolej na organizację corocznego Balu Błękitnego Księżyca i ostatnią rzeczą, której się spodziewa, jest znalezienie swojej towarzyszki. Jeszcze mniej spodziewa się, że jego towarzyszka będzie o 10 lat młodsza od niego i jak jego ciało zareaguje na nią. Podczas gdy stara się odmówić uznania, że spotkał swoją towarzyszkę, jego świat wywraca się do góry nogami, gdy strażnicy łapią dwie wilczyce biegnące przez jego ziemie.
Gdy zostają mu przyprowadzone, ponownie staje twarzą w twarz ze swoją towarzyszką i odkrywa, że ukrywa ona tajemnice, które sprawią, że będzie chciał zabić więcej niż jedną osobę.
Czy może przezwyciężyć swoje uczucia wobec posiadania towarzyszki, która jest o wiele młodsza od niego? Czy jego towarzyszka będzie go chciała po odczuciu bólu jego nieoficjalnego odrzucenia? Czy oboje będą mogli pracować nad porzuceniem przeszłości i ruszeniem naprzód razem, czy też los ma inne plany i utrzyma ich z dala od siebie?
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Accardi
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."
Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Niewypowiedziana Miłość Prezesa
Zanim zdążyłam odpowiedzieć, zbliżył się, nagle górując nade mną, jego twarz była zaledwie kilka centymetrów od mojej. Poczułam, jak wstrzymuję oddech, a moje usta rozchylają się w zaskoczeniu.
„To jest cena za mówienie źle o mnie innym,” wyszeptał, przygryzając moją dolną wargę, zanim zajął moje usta prawdziwym pocałunkiem. Zaczęło się to jako kara, ale szybko przekształciło się w coś zupełnie innego, gdy odpowiedziałam, moja początkowa sztywność topniała w uległość, a potem w aktywne uczestnictwo.
Mój oddech przyspieszył, małe dźwięki uciekały z mojego gardła, gdy eksplorował moje ciało. Jego dotyk był zarówno karą, jak i przyjemnością, wywołując dreszcze, które, jak sądziłam, czuł rezonujące przez swoje własne ciało.
Moja nocna koszula podwinęła się, jego ręce odkrywały coraz więcej mojego ciała z każdym muśnięciem. Oboje byliśmy zgubieni w doznaniach, racjonalne myśli ustępowały z każdą mijającą sekundą...
Trzy lata temu, aby spełnić życzenie jego babci, zostałam zmuszona poślubić Dereka Wellsa, drugiego syna rodziny, która adoptowała mnie dziesięć lat temu. On mnie nie kochał, ale ja potajemnie kochałam go przez cały ten czas.
Teraz trzyletnie małżeństwo kontraktowe dobiega końca, ale czuję, że między mną a Derekiem rozwinęło się jakieś uczucie, którego żadne z nas nie chce przyznać. Nie jestem pewna, czy moje uczucia są słuszne, ale wiem, że nie możemy się sobie oprzeć fizycznie...
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
W łóżku z jej dupkowatym szefem
Jedna noc. Tylko tyle miało być.
Ale w zimnym świetle dnia odejście nie jest takie łatwe. Roman nie jest człowiekiem, który odpuszcza - szczególnie nie wtedy, gdy zdecydował, że chce więcej. Nie chce Blair tylko na jedną noc. Chce ją, kropka.
I nie ma zamiaru jej puścić.
Uderzyłam mojego narzeczonego—poślubiłam jego miliardowego wroga
Technicznie rzecz biorąc, Rhys Granger był teraz moim narzeczonym – miliarder, zabójczo przystojny, chodzący mokry sen Wall Street. Moi rodzice wepchnęli mnie w to zaręczyny po tym, jak Catherine zniknęła, i szczerze mówiąc? Nie miałam nic przeciwko. Podkochiwałam się w Rhysie od lat. To była moja szansa, prawda? Moja kolej, by być wybraną?
Błędnie.
Pewnej nocy uderzył mnie. Przez kubek. Głupi, wyszczerbiony, brzydki kubek, który moja siostra dała mu lata temu. Wtedy mnie olśniło – on mnie nie kochał. Nawet mnie nie widział. Byłam tylko ciepłym ciałem zastępującym kobietę, którą naprawdę chciał. I najwyraźniej nie byłam warta nawet tyle, co podrasowana filiżanka do kawy.
Więc uderzyłam go z powrotem, rzuciłam go i przygotowałam się na katastrofę – moich rodziców tracących rozum, Rhysa rzucającego miliarderską furię, jego przerażającą rodzinę knującą moją przedwczesną śmierć.
Oczywiście, potrzebowałam alkoholu. Dużo alkoholu.
I wtedy pojawił się on.
Wysoki, niebezpieczny, niesprawiedliwie przystojny. Taki mężczyzna, który sprawia, że chcesz grzeszyć tylko przez jego istnienie. Spotkałam go tylko raz wcześniej, a tej nocy akurat był w tym samym barze co ja, pijana i pełna litości dla siebie. Więc zrobiłam jedyną logiczną rzecz: zaciągnęłam go do pokoju hotelowego i zerwałam z niego ubrania.
To było lekkomyślne. To było głupie. To było zupełnie nierozsądne.
Ale było też: Najlepszy. Seks. W. Moim. Życiu.
I, jak się okazało, najlepsza decyzja, jaką kiedykolwiek podjęłam.
Bo mój jednonocny romans nie był po prostu jakimś przypadkowym facetem. Był bogatszy od Rhysa, potężniejszy od całej mojej rodziny i zdecydowanie bardziej niebezpieczny, niż powinnam się bawić.
I teraz, nie zamierza mnie puścić.
Ostatnia Szansa Chorej Luny
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Związana Kontraktem z Alfą
William — mój niesamowicie przystojny, bogaty narzeczony wilkołak, przeznaczony na Deltę — miał być mój na zawsze. Po pięciu latach razem, byłam gotowa stanąć na ślubnym kobiercu i odebrać swoje szczęśliwe zakończenie.
Zamiast tego, znalazłam go z nią. I ich synem.
Zdradzona, bez pracy i tonąca w rachunkach za leczenie mojego ojca, osiągnęłam dno głębiej, niż kiedykolwiek mogłam sobie wyobrazić. Kiedy myślałam, że straciłam wszystko, zbawienie przyszło w formie najbardziej niebezpiecznego mężczyzny, jakiego kiedykolwiek spotkałam.
Damien Sterling — przyszły Alfa Srebrnego Księżycowego Cienia i bezwzględny CEO Sterling Group — przesunął kontrakt po biurku z drapieżną gracją.
„Podpisz to, mała łani, a dam ci wszystko, czego pragnie twoje serce. Bogactwo. Władzę. Zemstę. Ale zrozum to — w chwili, gdy przyłożysz pióro do papieru, stajesz się moja. Ciałem, duszą i wszystkim pomiędzy.”
Powinnam była uciec. Zamiast tego, podpisałam swoje imię i przypieczętowałam swój los.
Teraz należę do Alfy. I on pokaże mi, jak dzika może być miłość.
Powstanie Wygnanej Wilczycy
Ten ryk zabrał mi osiemnaste urodziny i zniszczył mój świat. Moja pierwsza przemiana miała być chwałą—krew zamieniła błogosławieństwo w hańbę. O świcie nazwali mnie „przeklętą”: wyrzuconą z watahy, porzuconą przez rodzinę, pozbawioną natury. Mój ojciec mnie nie bronił—wysłał mnie na zapomnianą wyspę, gdzie wyrzutki bez wilka były kute na broń, zmuszone do wzajemnego zabijania, aż tylko jeden mógł odejść.
Na tej wyspie poznałam najciemniejsze zakamarki ludzkiej natury i jak zakopać strach w kościach. Niezliczone razy chciałam się poddać—zanurzyć się w fale i nigdy nie wynurzyć—ale oskarżające twarze, które nawiedzały moje sny, popychały mnie z powrotem ku czemuś zimniejszemu niż przetrwanie: zemście. Uciekłam, i przez trzy lata ukrywałam się wśród ludzi, zbierając sekrety, ucząc się poruszać jak cień, ostrząc cierpliwość na precyzję—stając się ostrzem.
Potem, pod pełnym księżycem, dotknęłam krwawiącego nieznajomego—i mój wilk powrócił z przemocą, która uczyniła mnie całą. Kim on był? Dlaczego mógł obudzić to, co myślałam, że umarło?
Jedno wiem: teraz jest ten czas.
Czekałam na to trzy lata. Sprawię, że wszyscy, którzy mnie zniszczyli, zapłacą—i odzyskam wszystko, co mi skradziono.












