Rozdział 274 Przeszedł

Royce obrócił się gwałtownie, jego klatka piersiowa unosiła się w gwałtownym rytmie, wydając szorstki, chrapliwy dźwięk jak stare miechy.

Nigdy nie spodziewał się, że jego starannie zaplanowana "groźba" wyda się tak śmieszna w oczach Izabelli.

Izabella powoli wyprostowała się i spojrzała na niego ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie