Rozdział 284 Kto kołysa łodzią?

Sophie nie mogła dłużej się powstrzymywać. Chwyciła wiosła obiema rękami, uśmiechnęła się i powiedziała,

"Dobra, liczę do trzech, a potem ruszamy! Trzy—"

Sophie nie zawracała sobie głowy liczeniem do "dwa" czy "jeden". W momencie, gdy skończyła mówić, odepchnęła się obiema wiosłami i ruszyła naprz...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie