Rozdział 285 Mściwe duchy domagają się zemsty

Melinda również uniosła wysoko ręce, pokazując, że w ogóle nie dotykała łodzi. Jej głos był zdławiony łzami,

"Naprawdę tego nie zrobiłam!"

Zarówno Melinda, jak i Dylan trzymali ręce wysoko, ale łódź, w której byli, kołysała się gwałtownie. Łódź już zaczęła się przechylać,

a lodowata woda jeziora ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie