Rozdział 241

Widząc osłupiałą minę fałszywego kierowcy, Wiktoria zapytała z irytacją:

– Co ci jest?

Fałszywy kierowca odburknął, a w głowie kotłowały mu się myśli. W sekundę wymyślił sensowną wymówkę.

– Pani Brown, przy tylu osobach auto może nie pomieścić wszystkich.

Wiktoria prychnęła, poirytowana:

– Idio...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie