Druga Szansa: Ukrywam Ciążę po Rozstaniu

Druga Szansa: Ukrywam Ciążę po Rozstaniu

Louisa · W trakcie · 310.8k słów

587
Gorące
14.5k
Wyświetlenia
471
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Margaret...”
Robert jęknął imię mojej siostry, kiedy skończył we mnie.

Przez trzy lata żyłam jak żałosny cień Margaret.

Podarł mój list o przyjęciu na studia. Wmuszał mnie w jedwabne sukienki, które Margaret nosiła, zanim „umarła”. Wciskał mi do gardła tabletki antykoncepcyjne, a ja dławiłam się łzami.

Wszyscy mówili jedno i to samo: „Sophia, zabiłaś Margaret. Jesteś jej winna własne życie”.

Nawet moi rodzice pluli tymi słowami: „Czemu to nie ty zdechłaś?”

Przełykałam każde upokorzenie, zaciskając zęby i wmawiając sobie, że jeśli tylko wytrzymam wystarczająco długo, prawda w końcu wypłynie na wierzch. Że jeśli tylko wytrzymam, wreszcie spłacę ten dług.

Aż do tamtej deszczowej nocy, kiedy usłyszałam jej głos — głos Margaret — sączący się z telefonu z beztroską rozbawą:
„Och, kochanie, to był tylko żart. Kto by pomyślał, że naprawdę to łykną? Patrzenie, jak Sophia pełza u stóp Roberta jak pies, w moich ciuchach, udając zastępstwo... serio, to najlepsza rozrywka, jaką miałam od lat”.

Mój cały świat rozsypał się na kawałki.

Moje cierpienie było tylko elementem jej chorej gierki. Mężczyzna, którego kochałam, moja własna rodzina — wszyscy sprzysięgli się, żeby mnie zniszczyć, byle tylko ją rozbawić.

Popchnęłam drzwi do prywatnego pokoju. Na oczach wszystkich spoliczkowałam Margaret.

„Chcesz grać w gierki? Proszę bardzo. To gramy.”

Odwróciłam się na pięcie i cisnęłam w Roberta wyniki testu ciążowego, a on wyglądał, jakby zaraz miał oszaleć, próbując mnie zatrzymać.

„Robert, nie zasługujesz na to, żeby być ojcem mojego dziecka. Znajdź sobie inne zastępstwo — ja mam dość.”

Ciągła aktualizacja, 3 rozdziały dodawane codziennie.

Rozdział 1

– Margaret...

W samym środku aktu Robert Howard jęknął to imię, pieprząc Sophię Windsor.

Jak mógł wykrzyczeć imię jej siostry, kochając się z nią?

Upokorzenie runęło na Sophię jak lodowate fale, natychmiast ją zatapiając. Zanim zdążyła odmówić, Robert rozepchnął jej nogi szerzej i pchnął się w nią z brutalną siłą.

– Ach! – nie potrafiła stłumić okrzyku.

– Zamknij się. Hałas psuje iluzję. – Wielka dłoń Roberta zacisnęła się na jej ustach. W jego przystojnej twarzy mignęły naraz pożądanie i wstręt.

Serce Sophii zamieniło się w lód.

Trzy lata temu Margaret rzuciła się do oceanu. Ostatni telefon przed śmiercią wykonała do Sophii – a ta go nie odebrała, bo była w laboratorium.

Robert, który kochał Margaret głęboko, obwinił Sophię o wszystko.

Zmuszał ją, by rzuciła szkołę. Zmuszał ją, by naśladowała Margaret. Uczynił z niej zastępstwo Margaret.

Sophia nie potrafiła się przeciwstawić. Milcząco znosiła całą jego wściekłość.

Bo sama też tonęła w poczuciu winy. Nienawidziła siebie za to, że nie odebrała tamtego telefonu.

Kiedy jednostronny, brutalny seks dobiegł końca, Robert wstał, nie oglądając się za siebie. Długimi palcami zapiął koszulę swobodnymi, leniwymi ruchami.

– Weź to.

Na ciało Sophii spadło pudełko tabletek „dzień po”.

Kiedyś Sophia była w Robercie bez pamięci zakochana. Teraz czuła już tylko ból.

Z przyzwyczajenia podniosła tabletkę i połknęła ją. Żołądek skręcił jej się gwałtownie. Prawie zwymiotowała.

Ostatnio żołądek dawał jej się we znaki – nieustanne odruchy wymiotne i mdłości. Planowała niedługo skontrolować to w szpitalu.

Zanim zdążyła w ogóle złapać oddech, lokaj rodziny Howardów przyszedł, by ją popędzić do wyjścia.

Robert nigdy nie pozwalał Sophii zostać u siebie na noc. Nieważne, jak późno. Nieważne, jak była wyczerpana. Musiała wyjść.

Dla niego była tylko substytutem, nad którym mógł opłakiwać swoją niezapomnianą miłość. Ciałem do wykorzystania do seksu. Kimś, kogo mógł przywołać i odprawić, kiedy tylko chciał.

Sophia wyszła przez drzwi frontowe. Obejrzała się i wydawało jej się, że widzi wysoką sylwetkę stojącą w oknie na drugim piętrze.

Gdy spojrzała ponownie, okno było puste.

Jej wargi wykrzywił szyderczy uśmiech. Robert jej nienawidził. Dlaczego miałoby go obchodzić, czy żyje, czy umiera?

Godzinę później Sophia wróciła do rezydencji Windsorów.

W chwili, gdy weszła do salonu, ceramiczny kubek poleciał prosto w jej twarz i uderzył ją w skroń.

Ciepła krew natychmiast trysnęła, rozmazując jej obraz.

Jej matka, Bianca Johnson, nie okazała ani odrobiny troski. Zawyła:

– Bezużyteczny śmieciu! Nawet faceta nie umiesz przy sobie zatrzymać! Czemu to nie ty zginęłaś zamiast niej?!

Choć Sophia słyszała te słowa wiele razy, za każdym razem skręcały jej serce.

Jak bardzo matka musi nienawidzić własnego dziecka, żeby mówić coś takiego?

Śmierć Margaret nie tylko zmieniła niegdyś pełnego życia Roberta w kogoś paranoicznego i ponurego – sprawiła też, że rodzice Sophii stali się wybuchowi i okrutni.

A ona, jako rzekoma winowajczyni w oczach wszystkich, mogła jedynie milcząco to wszystko znosić.

Bianca cisnęła w Sophię gazetą. Nagłówek na pierwszej stronie wbił jej się w oczy jak nóż.

[Rodzina Howardów i rodzina Brownów ogłaszają małżeństwo w ramach fuzji — biznesowe imperia łączą siły]

W tej chwili Sophia z trudem mogła oddychać.

Robert żenił się z kimś innym?

Mężczyzna, który przysiągł dręczyć ją do końca życia, kazać jej odpokutowywać na zawsze – brał za żonę inną kobietę?

Czy to znaczyło, że wreszcie puszcza tę nienawiść? Wreszcie ją puszcza wolno?

Przez krótką chwilę ulga, dezorientacja i ślad urazy, której nawet nie rozpoznawała, splątały się w niej w jeden węzeł.

Gdy Sophia stała jak sparaliżowana, Bianca straciła cierpliwość i spoliczkowała ją z całej siły.

– Mówię do ciebie! Czemu udajesz głupią? To ty zabiłaś Margaret, a teraz nawet Roberta nie potrafisz przy sobie utrzymać? Po co ty w ogóle żyjesz?!

Emocje Bianki wymknęły się spod kontroli. W napadzie wściekłości wypchnęła Sophię za drzwi i kazała jej iść błagać Roberta, żeby zmienił zdanie.

— Jeśli nie potrafisz tego załatwić, nie wracaj!

Wyrzucona z własnego domu Sophia bezradnie wpatrywała się w księżycowe światło nad sobą. Rana na skroni wciąż lekko pulsowała, ale to było nic w porównaniu z bólem rozdzierającym jej pierś.

Kiedy wreszcie skończy się ta pokuta?

Sophia nie mogła się dodzwonić do Roberta.

Między nimi od zawsze było jednostronnie — to on odzywał się, kiedy miał ochotę. Ona nie miała żadnego sposobu, by się z nim skontaktować.

W końcu mogła jedynie zostawić wiadomość u asystenta Roberta.

Pół godziny później jej najlepsza przyjaciółka, Echo Jones, podniosła roztrzęsioną, potarganą Sophię i zabrała ją do siebie.

Echo ostrożnie opatrzyła jej ranę, ale w końcu nie zdołała dłużej powstrzymywać wściekłości.

— To już jest za dużo! Margaret nie żyje od lat, a oni wciąż traktują cię w ten sposób. Popełniła samobójstwo. To był wypadek. To nie była twoja wina! Czemu zwalają wszystko na ciebie?

Sophia ujęła dłoń Echo i delikatnie pokręciła głową.

Ilekroć myślała o siostrze — na zewnątrz promiennej i radosnej, a w sekrecie cierpiącej na ciężką depresję — czuła się jak najgorsza siostra na świecie. Nigdy niczego nie zauważyła.

To nieodebrane połączenie było supełkiem w jej sercu, którego nie potrafiła rozplątać. Była gotowa ponieść tę odpowiedzialność.

Nie mogąc przekonać Sophii, Echo ciężko westchnęła.

Po chwili namysłu nagle chwyciła ją za nadgarstek, a w jej głosie zabrzmiała śmiałość.

— Daj spokój. Nie myśl o tych dołujących rzeczach! Dziś wieczorem zabieram cię na miasto, żebyś przewietrzyła głowę!

Nie czekając na odpowiedź, Echo zaciągnęła Sophię do największego baru w Emerald City. Nawet zawołała kilku młodych, przystojnych chłopaków, żeby pomogli Sophii się rozluźnić.

Sophia czuła się w takim miejscu kompletnie nie na swoim miejscu. Po krótkiej chwili przeprosiła i poszła do toalety.

Wpatrywała się w lustro — w swoją bladą, ale piękną twarz — kiedy zadzwonił Robert.

— Szukałaś mnie? — Jego głos był jak zawsze lodowaty, pozbawiony emocji.

Sophia odruchowo wyprostowała plecy.

— Chciałam zapytać… czy ty naprawdę żenisz się z Victorią?

Po drugiej stronie zapadła cisza. A potem rozległ się szyderczy, pełen pogardy śmiech Roberta.

— A jakie ty masz prawo, żeby mnie o to pytać?

Jakie prawo?

Sophia oniemiała. Nawet nie kwalifikowała się na jego kochankę.

Miała zrobić to, czego żądała Bianka — wyrzucić resztki godności i błagać go, żeby się nie żenił?

Nie potrafiła.

W końcu, drżącym głosem, zapytała:

— Jeśli się żenisz… czy możemy z tym skończyć?

Powinno to być czymś najbardziej naturalnym na świecie, ale Robert zachował się tak, jakby usłyszał najzabawniejszy żart.

— Sophia, co ty sobie za sny roisz? Zawsze będziesz moją zabawką. Kiedy mi się znudzisz, sam cię wyrzucę.

Sophia zesztywniała.

Robert się żenił, a mimo to nie chciał jej puścić. Wciąż chciał ją dręczyć.

Myślała, że zniosła już z jego strony najbardziej skrajną upokorzenie. A jednak on zawsze znajdował nowe sposoby, by deptać jej godność.

— Czego ode mnie chcesz, zanim pozwolisz mi odejść?

Robert parsknął pogardliwie.

— Chyba że przywrócisz Margaret do życia!

Kiedy się rozłączył, Sophia rozpłakała się i całkiem się posypała. Znowu napłynęły do niej myśli o tym, by odebrać sobie życie.

W tej samej chwili zza drzwi toalety dobiegł ją boleśnie znajomy głos.

— Wtedy chciałam tylko zrobić Sophii psikusa, utrudnić jej życie. Nie sądziłam, że to tak wybuchnie.

— Jeśli teraz nie wrócę, Robert poślubi inną kobietę. To by wszystko zrujnowało, prawda? Nie myślałam, że moja siostra będzie aż tak bezużyteczna. Dałam jej trzy lata, a ona i tak nie zdołała zdobyć jego serca.

— Mama i tata już wiedzą. Pomogą mi to wytłumaczyć. A Robert… on tak bardzo mnie kocha. Trochę go osłodzę i będzie po sprawie.

Oczy Sophii rozszerzyły się. Całe jej ciało zadrżało.

To była Margaret. Ona nie umarła!

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

316.1k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

Moja Siostra Ukradła Mojego Partnera, A Ja Jej Pozwoliłam

109.8k Wyświetlenia · W trakcie · regalsoul
"Moja siostra grozi, że zabierze mi partnera. A ja pozwalam jej go zatrzymać."
Urodzona bez wilka, Seraphina jest hańbą swojej watahy—aż do pewnej pijanej nocy, która pozostawia ją w ciąży i w małżeństwie z Kieranem, bezwzględnym Alfą, który nigdy jej nie chciał.
Ale ich dziesięcioletnie małżeństwo nie było bajką.
Przez dziesięć lat znosiła upokorzenia: żadnego tytułu Luny, żadnego znaku parowania. Tylko zimne prześcieradła i jeszcze zimniejsze spojrzenia.
Kiedy jej idealna siostra wróciła, Kieran złożył wniosek o rozwód tej samej nocy. A jej rodzina była szczęśliwa widząc jej małżeństwo rozbite.
Seraphina nie walczyła, tylko odeszła w milczeniu. Jednak gdy pojawiło się niebezpieczeństwo, szokujące prawdy wyszły na jaw:
☽ Tamta noc nie była przypadkiem
☽ Jej "defekt" jest w rzeczywistości rzadkim darem
☽ I teraz każdy Alfa—including jej były mąż—będzie walczył, aby ją zdobyć
Szkoda, że ona skończyła z byciem posiadana.


Ryk Kieran wstrząsnął moimi kośćmi, gdy przycisnął mnie do ściany. Jego gorąco przebiło się przez warstwy materiału.
"Seraphina, myślisz, że odejście jest takie łatwe?" Jego zęby musnęły nieoznakowaną skórę mojego gardła. "Ty. Jesteś. Moja."
Gorąca dłoń przesunęła się po moim udzie. "Nikt inny cię nigdy nie dotknie."
"Miałeś dziesięć lat, żeby mnie zdobyć, Alfo." Odsłoniłam zęby w uśmiechu. "Zabawne, że pamiętasz, że jestem twoja... kiedy odchodzę."
Ręce Losu

Ręce Losu

107.8k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Projekt Więzień

Projekt Więzień

758.8k Wyświetlenia · Zakończone · Bethany D
Najświeższy eksperyment rządu w dziedzinie resocjalizacji przestępców - wysyłanie tysięcy młodych kobiet, aby żyły obok najniebezpieczniejszych mężczyzn trzymanych za kratami...

Czy miłość może oswoić nietykalnych? Czy tylko podsyci ogień i wywoła chaos wśród więźniów?

Świeżo po ukończeniu liceum i dusząca się w swojej beznadziejnej rodzinnym mieście, Margot pragnie ucieczki. Jej lekkomyślna przyjaciółka, Cara, myśli, że znalazła idealny sposób, aby obie mogły się stamtąd wyrwać - Projekt Więzień - kontrowersyjny program oferujący ogromną sumę pieniędzy w zamian za czas spędzony z więźniami o najwyższym stopniu bezpieczeństwa.

Bez wahania, Cara spieszy, aby je zapisać.

Ich nagroda? Bilet w jedną stronę do głębi więzienia rządzonego przez przywódców gangów, bossów mafii i mężczyzn, których strażnicy nie odważyliby się nawet przekroczyć...

W samym centrum tego wszystkiego, spotyka Cobana Santorellego - człowieka zimniejszego niż lód, ciemniejszego niż północ i śmiertelnie niebezpiecznego jak ogień, który podsyca jego wewnętrzną wściekłość. Wie, że projekt może być jego jedyną szansą na wolność - jego jedyną szansą na zemstę na tym, który zdołał go zamknąć, więc musi udowodnić, że potrafi nauczyć się kochać...

Czy Margot będzie tą szczęściarą, która pomoże go zreformować?

Czy Coban będzie w stanie zaoferować coś więcej niż tylko seks?

To, co zaczyna się od zaprzeczenia, może bardzo dobrze przerodzić się w obsesję, która następnie może rozkwitnąć w prawdziwą miłość...

Temperamentna powieść romantyczna.
Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

Wybrana przez Przeklętego Króla Alfa

799.2k Wyświetlenia · Zakończone · Night Owl
„Żadna kobieta nie opuszcza jego łoża żywa.”
„Ale ja przeżyję.”
Szeptałam to do księżyca, do łańcuchów, do siebie — aż w to uwierzyłam.
Mówią, że Król Alfa Maximus to potwór — zbyt wielki, zbyt brutalny, zbyt przeklęty. Jego łoże to wyrok śmierci, i żadna kobieta nigdy go nie opuściła żywa. Dlaczego więc wybrał mnie?
Grubą, niechcianą omegę. Tę, którą moja własna wataha oddała jak śmieci. Jedna noc z bezlitosnym Królem miała mnie zakończyć. Zamiast tego zrujnowała mnie. Teraz pragnę mężczyzny, który bierze bez litości. Jego dotyk pali. Jego głos rozkazuje. Jego ciało niszczy. A ja wciąż wracam po więcej. Ale Maximus nie zna miłości. Nie zna towarzyszy. Bierze. Posiada. I nigdy nie zostaje.
„Zanim moja bestia pochłonie mnie całkowicie — potrzebuję syna, który przejmie tron.”
Niestety dla niego... nie jestem słabą, żałosną dziewczyną, którą wyrzucili. Jestem czymś o wiele bardziej niebezpiecznym — jedyną kobietą, która może złamać jego klątwę... albo zniszczyć jego królestwo.
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

67.1k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.5k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Ostatnia Trisolarian

Ostatnia Trisolarian

146.1k Wyświetlenia · Zakończone · Dancingpen
Astrid ma pozornie idealne życie jako licealistka, ale kiedy jej dobry przyjaciel Jason przedstawia ją swojemu bratu Killianowi, natychmiast przyciąga ją niebezpieczeństwo i urok Killiana. Jest nim zafascynowana, dopóki nie odkrywa, że Killian i Jason są potężnymi wilkołakami. Co gorsza, okazuje się, że jest ona połączeniem wilkołaka, wampira i czarownicy, i ostatnią potężną Trisolarianką na ziemi.
Dwaj potężni bracia Alfa twierdzą, że są jej przeznaczonymi partnerami i chcą się z nią połączyć. Zostaje wciągnięta w świat pełen niebezpiecznych przepowiedni i wojen, i całkowicie się załamuje...
Zacznij Od Nowa

Zacznij Od Nowa

2.5m Wyświetlenia · Zakończone · Val Sims
Eden McBride całe życie spędziła, trzymając się zasad. Ale kiedy jej narzeczony porzuca ją na miesiąc przed ślubem, Eden ma dość przestrzegania reguł. Gorący romans to dokładnie to, czego potrzebuje na złamane serce. Nie, nie do końca. Ale to właśnie jest potrzebne Eden. Liam Anderson, spadkobierca największej firmy logistycznej w Rock Union, jest idealnym facetem na odbicie. Prasa nazwała go Księciem Trzech Miesięcy, ponieważ nigdy nie jest z tą samą dziewczyną dłużej niż trzy miesiące. Liam miał już sporo jednonocnych przygód i nie spodziewa się, że Eden będzie czymś więcej niż przelotnym romansem. Kiedy budzi się i odkrywa, że Eden zniknęła razem z jego ulubioną dżinsową koszulą, Liam jest zirytowany, ale dziwnie zaintrygowany. Żadna kobieta nigdy nie opuściła jego łóżka dobrowolnie ani go nie okradła. Eden zrobiła jedno i drugie. Musi ją znaleźć i zmusić do odpowiedzialności. Ale w mieście liczącym ponad pięć milionów ludzi znalezienie jednej osoby jest równie niemożliwe, jak wygranie na loterii, aż los ponownie ich łączy dwa lata później. Eden nie jest już naiwną dziewczyną, którą była, gdy wskoczyła do łóżka Liama; teraz ma sekret, który musi chronić za wszelką cenę. Liam jest zdeterminowany, by odzyskać wszystko, co Eden mu ukradła, i nie chodzi tylko o jego koszulę.

© 2020-2021 Val Sims. Wszelkie prawa zastrzeżone. Żadna część tej powieści nie może być reprodukowana, dystrybuowana ani transmitowana w jakiejkolwiek formie ani za pomocą jakichkolwiek środków, w tym fotokopii, nagrywania lub innych metod elektronicznych czy mechanicznych, bez uprzedniej pisemnej zgody autora i wydawców.
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

284.3k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

305.5k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.