Druga Szansa: Ukrywam Ciążę po Rozstaniu

Druga Szansa: Ukrywam Ciążę po Rozstaniu

Louisa · W trakcie · 310.8k słów

587
Gorące
14.5k
Wyświetlenia
471
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Margaret...”
Robert jęknął imię mojej siostry, kiedy skończył we mnie.

Przez trzy lata żyłam jak żałosny cień Margaret.

Podarł mój list o przyjęciu na studia. Wmuszał mnie w jedwabne sukienki, które Margaret nosiła, zanim „umarła”. Wciskał mi do gardła tabletki antykoncepcyjne, a ja dławiłam się łzami.

Wszyscy mówili jedno i to samo: „Sophia, zabiłaś Margaret. Jesteś jej winna własne życie”.

Nawet moi rodzice pluli tymi słowami: „Czemu to nie ty zdechłaś?”

Przełykałam każde upokorzenie, zaciskając zęby i wmawiając sobie, że jeśli tylko wytrzymam wystarczająco długo, prawda w końcu wypłynie na wierzch. Że jeśli tylko wytrzymam, wreszcie spłacę ten dług.

Aż do tamtej deszczowej nocy, kiedy usłyszałam jej głos — głos Margaret — sączący się z telefonu z beztroską rozbawą:
„Och, kochanie, to był tylko żart. Kto by pomyślał, że naprawdę to łykną? Patrzenie, jak Sophia pełza u stóp Roberta jak pies, w moich ciuchach, udając zastępstwo... serio, to najlepsza rozrywka, jaką miałam od lat”.

Mój cały świat rozsypał się na kawałki.

Moje cierpienie było tylko elementem jej chorej gierki. Mężczyzna, którego kochałam, moja własna rodzina — wszyscy sprzysięgli się, żeby mnie zniszczyć, byle tylko ją rozbawić.

Popchnęłam drzwi do prywatnego pokoju. Na oczach wszystkich spoliczkowałam Margaret.

„Chcesz grać w gierki? Proszę bardzo. To gramy.”

Odwróciłam się na pięcie i cisnęłam w Roberta wyniki testu ciążowego, a on wyglądał, jakby zaraz miał oszaleć, próbując mnie zatrzymać.

„Robert, nie zasługujesz na to, żeby być ojcem mojego dziecka. Znajdź sobie inne zastępstwo — ja mam dość.”

Ciągła aktualizacja, 3 rozdziały dodawane codziennie.

Rozdział 1

– Margaret...

W samym środku aktu Robert Howard jęknął to imię, pieprząc Sophię Windsor.

Jak mógł wykrzyczeć imię jej siostry, kochając się z nią?

Upokorzenie runęło na Sophię jak lodowate fale, natychmiast ją zatapiając. Zanim zdążyła odmówić, Robert rozepchnął jej nogi szerzej i pchnął się w nią z brutalną siłą.

– Ach! – nie potrafiła stłumić okrzyku.

– Zamknij się. Hałas psuje iluzję. – Wielka dłoń Roberta zacisnęła się na jej ustach. W jego przystojnej twarzy mignęły naraz pożądanie i wstręt.

Serce Sophii zamieniło się w lód.

Trzy lata temu Margaret rzuciła się do oceanu. Ostatni telefon przed śmiercią wykonała do Sophii – a ta go nie odebrała, bo była w laboratorium.

Robert, który kochał Margaret głęboko, obwinił Sophię o wszystko.

Zmuszał ją, by rzuciła szkołę. Zmuszał ją, by naśladowała Margaret. Uczynił z niej zastępstwo Margaret.

Sophia nie potrafiła się przeciwstawić. Milcząco znosiła całą jego wściekłość.

Bo sama też tonęła w poczuciu winy. Nienawidziła siebie za to, że nie odebrała tamtego telefonu.

Kiedy jednostronny, brutalny seks dobiegł końca, Robert wstał, nie oglądając się za siebie. Długimi palcami zapiął koszulę swobodnymi, leniwymi ruchami.

– Weź to.

Na ciało Sophii spadło pudełko tabletek „dzień po”.

Kiedyś Sophia była w Robercie bez pamięci zakochana. Teraz czuła już tylko ból.

Z przyzwyczajenia podniosła tabletkę i połknęła ją. Żołądek skręcił jej się gwałtownie. Prawie zwymiotowała.

Ostatnio żołądek dawał jej się we znaki – nieustanne odruchy wymiotne i mdłości. Planowała niedługo skontrolować to w szpitalu.

Zanim zdążyła w ogóle złapać oddech, lokaj rodziny Howardów przyszedł, by ją popędzić do wyjścia.

Robert nigdy nie pozwalał Sophii zostać u siebie na noc. Nieważne, jak późno. Nieważne, jak była wyczerpana. Musiała wyjść.

Dla niego była tylko substytutem, nad którym mógł opłakiwać swoją niezapomnianą miłość. Ciałem do wykorzystania do seksu. Kimś, kogo mógł przywołać i odprawić, kiedy tylko chciał.

Sophia wyszła przez drzwi frontowe. Obejrzała się i wydawało jej się, że widzi wysoką sylwetkę stojącą w oknie na drugim piętrze.

Gdy spojrzała ponownie, okno było puste.

Jej wargi wykrzywił szyderczy uśmiech. Robert jej nienawidził. Dlaczego miałoby go obchodzić, czy żyje, czy umiera?

Godzinę później Sophia wróciła do rezydencji Windsorów.

W chwili, gdy weszła do salonu, ceramiczny kubek poleciał prosto w jej twarz i uderzył ją w skroń.

Ciepła krew natychmiast trysnęła, rozmazując jej obraz.

Jej matka, Bianca Johnson, nie okazała ani odrobiny troski. Zawyła:

– Bezużyteczny śmieciu! Nawet faceta nie umiesz przy sobie zatrzymać! Czemu to nie ty zginęłaś zamiast niej?!

Choć Sophia słyszała te słowa wiele razy, za każdym razem skręcały jej serce.

Jak bardzo matka musi nienawidzić własnego dziecka, żeby mówić coś takiego?

Śmierć Margaret nie tylko zmieniła niegdyś pełnego życia Roberta w kogoś paranoicznego i ponurego – sprawiła też, że rodzice Sophii stali się wybuchowi i okrutni.

A ona, jako rzekoma winowajczyni w oczach wszystkich, mogła jedynie milcząco to wszystko znosić.

Bianca cisnęła w Sophię gazetą. Nagłówek na pierwszej stronie wbił jej się w oczy jak nóż.

[Rodzina Howardów i rodzina Brownów ogłaszają małżeństwo w ramach fuzji — biznesowe imperia łączą siły]

W tej chwili Sophia z trudem mogła oddychać.

Robert żenił się z kimś innym?

Mężczyzna, który przysiągł dręczyć ją do końca życia, kazać jej odpokutowywać na zawsze – brał za żonę inną kobietę?

Czy to znaczyło, że wreszcie puszcza tę nienawiść? Wreszcie ją puszcza wolno?

Przez krótką chwilę ulga, dezorientacja i ślad urazy, której nawet nie rozpoznawała, splątały się w niej w jeden węzeł.

Gdy Sophia stała jak sparaliżowana, Bianca straciła cierpliwość i spoliczkowała ją z całej siły.

– Mówię do ciebie! Czemu udajesz głupią? To ty zabiłaś Margaret, a teraz nawet Roberta nie potrafisz przy sobie utrzymać? Po co ty w ogóle żyjesz?!

Emocje Bianki wymknęły się spod kontroli. W napadzie wściekłości wypchnęła Sophię za drzwi i kazała jej iść błagać Roberta, żeby zmienił zdanie.

— Jeśli nie potrafisz tego załatwić, nie wracaj!

Wyrzucona z własnego domu Sophia bezradnie wpatrywała się w księżycowe światło nad sobą. Rana na skroni wciąż lekko pulsowała, ale to było nic w porównaniu z bólem rozdzierającym jej pierś.

Kiedy wreszcie skończy się ta pokuta?

Sophia nie mogła się dodzwonić do Roberta.

Między nimi od zawsze było jednostronnie — to on odzywał się, kiedy miał ochotę. Ona nie miała żadnego sposobu, by się z nim skontaktować.

W końcu mogła jedynie zostawić wiadomość u asystenta Roberta.

Pół godziny później jej najlepsza przyjaciółka, Echo Jones, podniosła roztrzęsioną, potarganą Sophię i zabrała ją do siebie.

Echo ostrożnie opatrzyła jej ranę, ale w końcu nie zdołała dłużej powstrzymywać wściekłości.

— To już jest za dużo! Margaret nie żyje od lat, a oni wciąż traktują cię w ten sposób. Popełniła samobójstwo. To był wypadek. To nie była twoja wina! Czemu zwalają wszystko na ciebie?

Sophia ujęła dłoń Echo i delikatnie pokręciła głową.

Ilekroć myślała o siostrze — na zewnątrz promiennej i radosnej, a w sekrecie cierpiącej na ciężką depresję — czuła się jak najgorsza siostra na świecie. Nigdy niczego nie zauważyła.

To nieodebrane połączenie było supełkiem w jej sercu, którego nie potrafiła rozplątać. Była gotowa ponieść tę odpowiedzialność.

Nie mogąc przekonać Sophii, Echo ciężko westchnęła.

Po chwili namysłu nagle chwyciła ją za nadgarstek, a w jej głosie zabrzmiała śmiałość.

— Daj spokój. Nie myśl o tych dołujących rzeczach! Dziś wieczorem zabieram cię na miasto, żebyś przewietrzyła głowę!

Nie czekając na odpowiedź, Echo zaciągnęła Sophię do największego baru w Emerald City. Nawet zawołała kilku młodych, przystojnych chłopaków, żeby pomogli Sophii się rozluźnić.

Sophia czuła się w takim miejscu kompletnie nie na swoim miejscu. Po krótkiej chwili przeprosiła i poszła do toalety.

Wpatrywała się w lustro — w swoją bladą, ale piękną twarz — kiedy zadzwonił Robert.

— Szukałaś mnie? — Jego głos był jak zawsze lodowaty, pozbawiony emocji.

Sophia odruchowo wyprostowała plecy.

— Chciałam zapytać… czy ty naprawdę żenisz się z Victorią?

Po drugiej stronie zapadła cisza. A potem rozległ się szyderczy, pełen pogardy śmiech Roberta.

— A jakie ty masz prawo, żeby mnie o to pytać?

Jakie prawo?

Sophia oniemiała. Nawet nie kwalifikowała się na jego kochankę.

Miała zrobić to, czego żądała Bianka — wyrzucić resztki godności i błagać go, żeby się nie żenił?

Nie potrafiła.

W końcu, drżącym głosem, zapytała:

— Jeśli się żenisz… czy możemy z tym skończyć?

Powinno to być czymś najbardziej naturalnym na świecie, ale Robert zachował się tak, jakby usłyszał najzabawniejszy żart.

— Sophia, co ty sobie za sny roisz? Zawsze będziesz moją zabawką. Kiedy mi się znudzisz, sam cię wyrzucę.

Sophia zesztywniała.

Robert się żenił, a mimo to nie chciał jej puścić. Wciąż chciał ją dręczyć.

Myślała, że zniosła już z jego strony najbardziej skrajną upokorzenie. A jednak on zawsze znajdował nowe sposoby, by deptać jej godność.

— Czego ode mnie chcesz, zanim pozwolisz mi odejść?

Robert parsknął pogardliwie.

— Chyba że przywrócisz Margaret do życia!

Kiedy się rozłączył, Sophia rozpłakała się i całkiem się posypała. Znowu napłynęły do niej myśli o tym, by odebrać sobie życie.

W tej samej chwili zza drzwi toalety dobiegł ją boleśnie znajomy głos.

— Wtedy chciałam tylko zrobić Sophii psikusa, utrudnić jej życie. Nie sądziłam, że to tak wybuchnie.

— Jeśli teraz nie wrócę, Robert poślubi inną kobietę. To by wszystko zrujnowało, prawda? Nie myślałam, że moja siostra będzie aż tak bezużyteczna. Dałam jej trzy lata, a ona i tak nie zdołała zdobyć jego serca.

— Mama i tata już wiedzą. Pomogą mi to wytłumaczyć. A Robert… on tak bardzo mnie kocha. Trochę go osłodzę i będzie po sprawie.

Oczy Sophii rozszerzyły się. Całe jej ciało zadrżało.

To była Margaret. Ona nie umarła!

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zawłaszczona przez Miliardera

Zawłaszczona przez Miliardera

293.6k Wyświetlenia · W trakcie · Khey Coco
„Podpisz.”

Jego głos był lodowaty, ostry jak stal.

„Chwila—musi być jakaś pomyłka.”

„Podpisz te cholernie papiery” — powiedział, cicho, z głosem tnącym jak brzytwa.

Przełknęłam ślinę z trudem.

Groźby mojego ojca dźwięczały mi w głowie jak echo w pustym korytarzu: Jeśli nie, już nigdy nie zobaczysz swojego syna.

I podpisałam.

Elizabeth Harper nigdy nie miała wyjść za niego. On był niebezpieczeństwem w garniturze skrojonym na miarę, bogactwem zawiniętym w milczenie, władzą ukrytą za lodowatymi, niebieskimi oczami.

Jedna pomyłka, jeden podpis złożony w nie tym pokoju, i teraz jest związana z Christianem Reedem, bezwzględnym miliarderem, znanym z tego, że rujnuje imperia... w tym własną linię krwi. Miała być niewidzialna, posłuszna i do wyrzucenia.
Błogość anioła

Błogość anioła

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Dripping Creativity
„Trzymaj się z daleka, trzymaj się z daleka ode mnie, trzymaj się z daleka,” krzyczała, raz za razem. Krzyczała, mimo że wydawało się, że skończyły jej się rzeczy do rzucania. Zane był więcej niż trochę zainteresowany, co dokładnie się dzieje. Ale nie mógł się skupić, gdy kobieta robiła taki hałas.

„Zamknij się, do cholery!” ryknął na nią. Zamilkła, a on zobaczył, jak jej oczy zaczynają się napełniać łzami, a jej wargi drżą. O cholera, pomyślał. Jak większość mężczyzn, płacząca kobieta przerażała go na śmierć. Wolałby stoczyć strzelaninę z setką swoich najgorszych wrogów, niż musieć radzić sobie z jedną płaczącą kobietą.

„Jak masz na imię?” zapytał.

„Ava,” odpowiedziała cienkim głosem.

„Ava Cobler?” chciał wiedzieć. Jej imię nigdy wcześniej nie brzmiało tak pięknie, co ją zaskoczyło. Prawie zapomniała skinąć głową. „Nazywam się Zane Velky,” przedstawił się, wyciągając rękę. Oczy Avy zrobiły się większe, gdy usłyszała to imię. O nie, tylko nie to, pomyślała.

„Słyszałaś o mnie,” uśmiechnął się, brzmiał zadowolony. Ava skinęła głową. Każdy, kto mieszkał w mieście, znał nazwisko Velky, była to największa grupa mafijna w stanie, z siedzibą w mieście. A Zane Velky był głową rodziny, donem, wielkim szefem, współczesnym Al Capone. Ava czuła, jak jej spanikowany umysł wymyka się spod kontroli.

„Spokojnie, aniołku,” powiedział Zane, kładąc rękę na jej ramieniu. Jego kciuk zjechał w dół przed jej gardło. Gdyby ścisnął, miałaby trudności z oddychaniem, zdała sobie sprawę Ava, ale jakoś jego ręka uspokoiła jej umysł. „Dobra dziewczynka. Ty i ja musimy porozmawiać,” powiedział jej. Umysł Avy sprzeciwił się, gdy nazwał ją dziewczynką. Irytowało ją to, mimo że była przerażona. „Kto cię uderzył?” zapytał. Zane przesunął rękę, aby przechylić jej głowę na bok, żeby mógł spojrzeć na jej policzek, a potem na wargę.

******************Ava zostaje porwana i zmuszona do uświadomienia sobie, że jej wujek sprzedał ją rodzinie Velky, aby spłacić swoje długi hazardowe. Zane jest głową kartelu rodziny Velky. Jest twardy, brutalny, niebezpieczny i śmiertelny. W jego życiu nie ma miejsca na miłość ani związki, ale ma potrzeby jak każdy gorący mężczyzna.
Zaproszenie śmierci

Zaproszenie śmierci

10.6k Wyświetlenia · Zakończone · Olivia
Z powodu listu z zaproszeniem przybyłem na tajemniczą wyspę. Na tej wyspie znajduje się zagadkowy hotel, w którym wszystko jest takie dziwne, takie ekscytujące i takie niewiarygodne! Obserwując, jak ludzie wokół mnie umierają jeden po drugim, zdałem sobie sprawę, że to jest kraina śmierci...
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

773.7k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Desperackie Pościgi Prezesa

Desperackie Pościgi Prezesa

95.3k Wyświetlenia · Zakończone · Celine
Jestem Layla.

Myślałam, że Seth jest moim światem, ale jego zdrady zniszczyły trzy lata oddania.

Miałam dość. Rozwód, bez oglądania się za siebie. Wtedy on spanikował. Zaczął mnie ścigać, nie chciał odpuścić.

Więc kim dla ciebie jestem, Seth? Nie chciałeś mnie, kiedy cię kochałam. Teraz, kiedy już mi przeszło, nie dasz mi spokoju?

Za późno.
Pieśń serca

Pieśń serca

3.5m Wyświetlenia · Zakończone · DizzyIzzyN
Na ekranie LCD w arenie wyświetlono zdjęcia siedmiu wojowników z Klasy Alfa. Tam byłam ja, z moim nowym imieniem.
Wyglądałam silnie, a mój wilk był absolutnie przepiękny.
Spojrzałam w stronę, gdzie siedziała moja siostra, a ona i reszta jej paczki mieli na twarzach wyraz zazdrosnej furii. Następnie spojrzałam w górę, gdzie byli moi rodzice, którzy patrzyli na moje zdjęcie z takim gniewem, że gdyby spojrzenia mogły podpalać, wszystko by się spaliło.
Uśmiechnęłam się do nich złośliwie, a potem odwróciłam się, by stanąć twarzą w twarz z moim przeciwnikiem, wszystko inne przestało istnieć poza tym, co było tutaj na tej platformie. Zdjęłam spódnicę i kardigan. Stojąc tylko w topie i rybaczkach, przyjęłam pozycję bojową i czekałam na sygnał do rozpoczęcia -- Do walki, do udowodnienia, i do tego, by już się nie ukrywać.
To będzie zabawa. Pomyślałam, z uśmiechem na twarzy.
Ta książka „Heartsong” zawiera dwie książki „Wilczy Śpiew Serca” i „Czarodziejski Śpiew Serca”
Tylko dla dorosłych: Zawiera dojrzały język, seks, przemoc i nadużycia
Własność Foki Wojennej

Własność Foki Wojennej

272.1k Wyświetlenia · Zakończone · Lin Daniels
Kurwa, OSTRZEŻENIE!!!!!!! NIE DLA OSÓB PONIŻEJ OSIEMNASTU LAT! TREŚCI EROTYCZNE********************************************Wpycha mi do ust dwa palce. „Ssij. Zrób je dla mnie ładnie mokre”.

Nie wiem, czemu robię to, co ten facet każe mi robić, kiedy mi rozkazuje, ale za każdym razem jestem posłuszna i ssę te palce, jakby od tego zależało moje życie.

Uda zaczynają mi drżeć, kiedy słyszę, jak zamek błyskawiczny idzie w dół, bo wiem, co będzie dalej. Wepchnie się we mnie tak głęboko, że nie zostanie mu już ani centymetr, i zostawi mnie płonącą żywcem.

„Nie ruszysz rąk, kiedy zabiorę swoje. Rozumiesz mnie? Jeśli się nie posłuchasz, zwiążę cię i zostawię tutaj, aż twoi rodzice zaczną cię szukać i znajdą cię wypełnioną po brzegi moją spermą.”***************************************Ktoś mnie śledzi.
Prawie mnie okradli — a może mogło stać się coś jeszcze gorszego.
Ale pojawił się jakiś facet, który uratował mnie jak współczesny superbohater, tylko zamiast peleryny miał czarny kask.

Powinnam była dostać szału ze strachu, kiedy poderżnął gardło mojemu napastnikowi, potem tylko skinął na mnie głową, poczekał, aż bezpiecznie wsiądę do auta, i położył dłoń na mojej szybie.

Zamiast się bać, czuję…
Podniecenie.
Że żyję.
I aż mnie skręca, żeby poczuć to znowu.

Więc robię coś, czego nikt przy zdrowych zmysłach by nie zrobił. Wałęsam się nocą po mieście, kiedy powinnam leżeć w łóżku, odpoczywać, i tylko czekam na kolejny przebłysk mojego wybawcy.

Nie zawodzi.
Zastawia mnie i sprawia, że czuję rzeczy, których nie powinnam czuć, bo jestem w związku.
Tęsknię za jego dotykiem, rozchylam nogi wtedy, kiedy powinnam ich użyć, żeby uciec jak najdalej.

Ktoś mnie śledzi.
I podoba mi się to.
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

27.1k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda

265.1k Wyświetlenia · Zakończone · Emma Blackwood
Wszyscy wokół myślą, że Lily to tylko naiwna dziewczyna z prowincji, która za wszelką cenę próbuje wżenić się w fortunę. Oj, nawet nie zdają sobie sprawy, jak grubo się mylą.

Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.

Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.

Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.

Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.

Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.

Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.
Alfa i Wynajęta Luna

Alfa i Wynajęta Luna

63.4k Wyświetlenia · Zakończone · VictoryAnne Vice
Towarzyszka?
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

Sekretarko, Czy Chcesz Się Ze Mną Przespać?

446.9k Wyświetlenia · Zakończone · miribaustian
Dla Alejandra, potężnego CEO — bogatego, przystojnego, bezczelnego kobieciarza, przyzwyczajonego, że zawsze stawia na swoim — było to jak kubeł zimnej wody, że jego nowa sekretarka odmówiła pójścia z nim do łóżka, kiedy każda inna kobieta padała mu do stóp.

Może dlatego żadna z nich nie wytrzymywała dłużej niż dwa tygodnie. Szybko mu się nudziły. Ale Valeria powiedziała „nie” i to tylko sprawiło, że zaczął gonić ją jeszcze zawzięciej, kombinując coraz to inne sposoby, żeby dostać to, czego chciał — nie rezygnując przy tym ze swoich rozrywek z innymi kobietami.

Nawet nie zauważył, kiedy Valeria stała się jego prawą ręką, i potrzebował jej do wszystkiego, jakby bez niej nie potrafił nawet oddychać. Mimo to nie przyznał się, że ją kocha, dopóki ona nie dotarła do swojej granicy i po prostu nie odeszła.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

55.9k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.