Rozdział 48

Sophia uśmiechnęła się do siebie gorzko. Więcej niż ulga. Niecałe trzy godziny temu po raz kolejny otarła się o śmierć.

— Tak, pani aspirant Adams — odparła spokojnie. — Czy kierowca wciąż tu jest?

Renee skinęła głową.

— Tak, jutro zostanie przewieziony do aresztu.

Sophia zapytała:

— Mogę go zoba...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie