Rozdział 115

CASSIUS

Minęły trzy dni od przypadkowej wzmianki Caedmona o jego rzekomej rozmowie z Lordem Ambrosem—martwym człowiekiem. A mimo to, nikt w społeczności zdawał się niczego nie podejrzewać. I dobrze nam to pasowało.

Stałem na balkonie przed salą rady, z założonymi rękami, obserwując, jak niskie...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie