Rozdział 23

AUSTIN

Spędziłem wieczór, chodząc w tę i z powrotem i patrząc przez okno, czekając na ich przyjazd. Po cichu miałem nadzieję, że ta cholerna kolacja się nie uda, że jego rodzina ją odprawi. To okrutne, przyznaję, ale tak właśnie się czułem. Mam dość czekania. Nie mam rodziny, która mogłaby ją z...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie