Rozdział 185

Alexander jako pierwszy wszedł do prywatnego pokoju.

— Pani Walker, pani Howard, cóż za zbieg okoliczności.

Widząc, że to Alexander, Amanda i Debra ukradkiem wymieniły spojrzenia — w obu błysnęła pogarda.

Ale koniec końców rodzina Walkerów i rodzina Howardów miały bliskie układy z Forbesami, więc...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie