Rozdział 44: Dwie kobiety

Dante

— Gdzie, do diabła, jest pomoc, kiedy jest potrzebna? Sprowadzić więcej służby! Posprzątać ten bajzel! — warknąłem, niosąc moją niewolnicę do kajuty Samary. Zdziwiło mnie, że jeszcze nie wróciła; nie było też śladu po wilkach. Ale teraz musiałem zająć się moją niewolnicą. Zapach jej krwi ści...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie