159. TYLKO ONA

SELINE

Spojrzałam na Kade’a, który w tej chwili miał minę tak śmiertelnie poważną, jakby ktoś mu właśnie kazał podpisać wyrok.

— Ty mówisz serio? — wymamrotałam.

Doktor Saina posłała ten swój słodki uśmieszek, taki w stylu: „oj, widziałam już niejedną taką parę”.

— To zupełnie normalne, że ...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie