Egzekutor

Egzekutor

Caelum Cayden · W trakcie · 214.2k słów

1.1k
Gorące
3.1k
Wyświetlenia
171
Dodano
Dodaj do Półki
Rozpocznij Czytanie
Udostępnij:facebooktwitterpinterestwhatsappreddit

Wstęp

„Żebyś wiedział” — Seline dyszała, wczepiona w jego barki tak, jakby od tego zależało jej życie. — „NIENAWIDZĘ CIĘ”.

Spojrzenie Kade’a pociemniało i jednym, szybkim ruchem pchnął w nią. Mocno. Ostro. Bez litości.

— „Ja”.
Pchnięcie.
— „Nie”.
Pchnięcie.
— „Na”.
Pchnięcie.
— „Wi”.
Pchnięcie.
— „Dzę”.
Pchnięcie.
— „Cię”.
Pchnięcie.
— „Też”.
Pchnięcie. — „Tak cholernie mocno, że gdyby nie ta cipka, już dawno bym cię zabił”.

Uśmiechnęła się kpiąco, z tym znajomym błyskiem w oku, jakby właśnie wygrała małą wojnę. — „Z wzajemnością”.

Jedno aranżowane małżeństwo. Układ pokojowy między dwiema potężnymi rodzinami. Co może pójść nie tak?

Wszystko. Bo nienawidzą się nawzajem. Tak bardzo, że mają gdzieś cały ten „układ”. To była nienawiść od pierwszego wejrzenia. Krew nie przestanie płynąć. Jest tylko jeden problem. Pożądanie.

W świecie wyrzeźbionym krwią i lojalnością kruchy rozejm spina dwa rywalizujące klany mafijne — Marcellusów i Dufortów. W ramach paktu pokojowego Seline Dufort ma poślubić Lucę Marcellusa. Ale po jego tajemniczym zniknięciu „oddano” ją kuzynowi Luki, Kade’owi Marcellusowi — bezwzględnemu donowi, o którym mówi się szeptem, że swoich wrogów potrafi zakopać w ciszy.

Dla niego jest niemą, potulną dziewczyną — łatwą do ustawienia, łatwą do wymazania z pamięci.

Tyle że Selina nie jest ani niemą, ani potulną. Potrafi mówić. Pamięta wszystko. I ma jeden cel: zniszczyć człowieka, który kiedyś roztrzaskał jej życie.

Tylko że zemsta komplikuje się, kiedy nienawiść przepala się w obsesję… a mężczyzna, którego miała pogrążyć, zaczyna wyglądać jak jedyny, który naprawdę kiedykolwiek ją zobaczył.

Co się stanie, gdy dziewczyna, która przysięgła zemstę, stanie się kobietą, której on nie potrafi wypuścić z rąk, a cisza między nimi okaże się groźniejsza niż jakakolwiek wojna?

Rozdział 1

SELINE

Wbiłam wzrok w Szatana, stojącego wyprostowanego na samym końcu nawy, a jego sylwetkę obramowywało przytłumione napięcie tłumu. Przez miękką mgiełkę mojego bladoróżowego welonu dostrzegłam ogień w jego miodowych oczach. Nie zjechały ani o centymetr poniżej mojej szyi — ostre, nieustępliwe, wbite we mnie tak, jakbym była jednocześnie klątwą i wyzwaniem. Nawet przez te kilka metrów dzielących nas widziałam, jak drga mu szczęka i jak zaciska pięści przy bokach.

Uśmiechnęłam się kpiąco.

Nie mogłam się doczekać, aż za niego wyjdę — tylko po to, żeby go zniszczyć.

Zanim wuj Cillian zdążył poprowadzić mnie do przodu, celowo zrobiłam krok sama. Tłum wybuchł wiwatami, biorąc moją bezczelność za podekscytowanie rolą przyszłej pani Szatanowej. A jasne. Byłam podekscytowana. Bo jak inaczej miałabym zamienić mu życie w piekło, jeśli nie jako jego żona?

Nikt w sali nie zakwestionował dziwactwa panny młodej okrytej bladoróżem zamiast bielą. Nikt się tym nie przejął.

Nikt — poza nim.

I to mi wystarczyło.

Mój przyszły mąż, Kade Marcellous, egzekutor klanu Marcellousów i przyszły don, nienawidził różu. Brzydził się nim, jakby sam kolor zrobił mu jakąś osobistą krzywdę. Właśnie dlatego, kiedy przywiążę jego życie do swojego, zrobię to owinięta w róż.

Słowa księdza spływały po mnie bez znaczenia, jak jednostajny brzęk piosenki, której nigdy nie zamierzałam się nauczyć. Moje oczy wciąż były przyklejone do oczu Szatana, a mój uśmieszek ani drgnął.

Kiedy nadszedł moment, odpowiedział pierwszy.

— Biorę — powiedział, głosem gładkim jak jedwab, ale podszytym jadem, jakby te dwa słowa były wyrokiem śmierci.

Tłum westchnął z zachwytu. Idioci.

Potem moja kolej.

Skinęłam głową — odrobinę zbyt ochoczo jak na kogoś, kto nienawidzi pana młodego i tego ślubu.

Oklaski zatrzęsły kaplicą, aż róże i wstążki zadrżały razem z nimi.

A potem przyszedł pocałunek.

Pochylił się bliżej; jego oddech musnął moje usta, a w spojrzeniu miał roztopioną nienawiść przebraną za namiętność. Goście nachylili się, łakomi bajki. Zamiast niej jego szept wsunął się między nas, ostry jak ostrze.

— Przysięgam zamienić twoje życie w piekło. Nienawidzić cię do ostatniego tchu.

Pozwoliłam, by moje usta powoli wygięły się mocniej, delektując się goryczą. Zamiast odpowiedzieć na głos, uniosłam dłonie między nami — delikatnie, precyzyjnie. Palce poruszyły się w płynnej mowie ciszy, takiej, którą tylko ja chciałam, żeby zrozumiał:

Przysięgam, że odpłacę ci tym samym. Że będę cię nienawidzić równie mocno. Że nie pozwolę ci nabrać powietrza, żeby nie było we mnie — żebym cię w nim nie nawiedzała.

Publiczność westchnęła, zachwycona. Myśleli, że to czułe, sekretnie wyszeptane wyznanie miłości. Prywatny wiersz oddania, dzielony tylko między panną młodą a panem młodym.

A kiedy wreszcie nasze usta się zetknęły, zawyli z radości — ślepi na wojnę, którą właśnie wypowiedziano w różu.

Ostrzeżenie o treści

Ta historia zawiera wzmianki o:

Znęcaniu się nad dziećmi

Eksperymentach na ludziach

Przemocy fizycznej wobec bohaterki

Te elementy się pojawiają, ale nie są opisane drastycznie. To nie jest opowieść o związku opartym na przemocy ani o niekończącym się cierpieniu. Choć przewijają się mroczne motywy, fabuła skupia się na odporności, pokręconych więziach i walce o władzę, a nie na epatowaniu udręką.

Zalecana ostrożność czytelnicza.

Ostatnie Rozdziały

Może Ci się spodobać 😍

Zdobyta przez miłość Alfy

Zdobyta przez miłość Alfy

297.3k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Jestem Tori, tak zwana „morderczyni”, która właśnie wyszła z więzienia.

Cztery lata temu misternie uknuta intryga Fiony zamieniła mnie z zwyczajnej omegi w skazańca, na którego barkach ciąży zarzut morderstwa.
Po czterech latach wracam do świata, którego prawie nie poznaję.

Moja najlepsza przyjaciółka Fiona, a zarazem moja przyrodnia siostra, stała się w oczach mojej matki idealną córunią. A mój były chłopak, Ethan, za chwilę będzie urządzał huczną, wystawną ceremonię zawarcia więzi… właśnie z nią.

Miłość, więzi rodzinne i reputacja, które kiedyś były dla mnie wszystkim, zostały mi przez Fionę odebrane, co do okruszka.

Kiedy dotarłam już do granic wytrzymałości i zaczęłam się zastanawiać, po co w ogóle jeszcze żyję, w moim życiu nagle pojawił się legendarny Alfa Lucas z Moonhaven.

Jest potężny i tajemniczy, budzi respekt i niemal nabożny lęk wśród wszystkich wilkołaków.
A jednak wobec mnie okazuje niezwykłą wytrwałość i zaskakującą czułość, taką, jakiej nigdy się nie spodziewałam.

Czy pojawienie się Lucasa jest darem od losu, czy początkiem kolejnego spisku?
Zakazane Pulsowanie

Zakazane Pulsowanie

762.3k Wyświetlenia · Zakończone · Riley
Mówią, że życie może się zmienić w mgnieniu oka.
Moje zmieniło się w czasie, który zajęło otwarcie drzwi.
Za nimi: mój narzeczony Nicholas z inną kobietą.
Trzy miesiące do naszego ślubu. Trzy sekundy, żeby zobaczyć, jak wszystko się rozpada.
Powinnam była uciec. Powinnam była krzyczeć. Powinnam była zrobić cokolwiek, zamiast stać tam jak głupia.
Zamiast tego usłyszałam, jak sam diabeł szepcze mi do ucha:
"Jeśli chcesz, mogę cię poślubić."
Daniel. Brat, przed którym mnie ostrzegano. Ten, który sprawiał, że Nicholas wyglądał jak aniołek.
Opierał się o ścianę, obserwując, jak mój świat się rozpada.
Moje serce waliło jak młot. "Co?"
"Słyszałaś mnie." Jego oczy wwiercały się w moje. "Poślub mnie, Emmo."
Ale kiedy patrzyłam w te magnetyczne oczy, uświadomiłam sobie coś przerażającego:
Chciałam powiedzieć mu "tak".
Gra rozpoczęta.
Accardi

Accardi

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Allison Franklin
Obniżył usta do jej ucha. "To będzie miało swoją cenę," wyszeptał, zanim pociągnął jej płatek ucha zębami.
Jej kolana się ugięły i gdyby nie jego uchwyt na jej biodrze, upadłaby. Wsunął swoje kolano między jej uda jako dodatkowe wsparcie, na wypadek gdyby potrzebował rąk gdzie indziej.
"Czego chcesz?" zapytała.
Jego usta musnęły jej szyję, a ona jęknęła, gdy przyjemność, którą przyniosły jego usta, rozlała się między jej nogami.
"Twojego imienia," wyszeptał. "Twojego prawdziwego imienia."
"Dlaczego to takie ważne?" zapytała, po raz pierwszy ujawniając, że jego przypuszczenie było trafne.
Zaśmiał się cicho przy jej obojczyku. "Żebym wiedział, jakie imię wykrzyczeć, gdy znów w ciebie wejdę."


Genevieve przegrywa zakład, na którego spłatę nie może sobie pozwolić. W ramach kompromisu zgadza się przekonać dowolnego mężczyznę, którego wybierze jej przeciwnik, aby poszedł z nią do domu tej nocy. Nie zdaje sobie sprawy, że mężczyzna, którego wskaże przyjaciółka jej siostry, siedzący samotnie przy barze, nie zadowoli się tylko jedną nocą z nią. Nie, Matteo Accardi, Don jednej z największych gangów w Nowym Jorku, nie robi jednonocnych przygód. Nie z nią.
Związana z jej Alfa Instruktorem

Związana z jej Alfa Instruktorem

730.4k Wyświetlenia · Zakończone · Marina Ellington
Jestem Eileen, wyrzutkiem w akademii zmiennokształtnych, tylko dlatego, że nie mam wilka. Jedynym, co mnie ratuje, jest wrodzony talent do uzdrawiania, dzięki któremu przyjęto mnie do Działu Uzdrowicieli. Aż pewnej nocy, w zakazanym lesie, znalazłam nieznajomego na skraju śmierci. Wystarczył jeden dotyk i coś pierwotnego pękło między nami. Tamta noc związała mnie z nim w sposób, którego nie potrafię odwrócić.

Kilka tygodni później na salę wchodzi nasz nowy instruktor walki, alfa. Regis. Ten facet z lasu. Jego spojrzenie od razu chwyta się mojego i wiem, że mnie rozpoznaje. Wtedy moja skrywana tajemnica uderza we mnie jak cios w brzuch: jestem w ciąży.

Ma dla mnie propozycję, która splata nas jeszcze mocniej. Ochrona… czy złota klatka? Szepty robią się coraz bardziej jadowite, mrok zaczyna się zacieśniać. Dlaczego tylko ja nie mam wilka? Czy on jest moim wybawieniem… czy pociągnie mnie prosto na dno?
CEO Nad Moim Biurkiem

CEO Nad Moim Biurkiem

643.1k Wyświetlenia · W trakcie · McKenzie Shinabery
„Myślisz, że ona cię potrzebuje” — mówi.

„Wiem, że tak.”

„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”

„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”

„A jeśli świat stanie w ogniu?”

Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.

„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”

Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.

Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.

Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.

I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.

Aż zaczął się przyglądać.

Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.

Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.

To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.

Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Jak nie zakochać się w smoku

Jak nie zakochać się w smoku

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · Kit Bryan
Nigdy nie złożyłam podania do Akademii Istot i Stworzeń Magicznych.

Dlatego właśnie byłam co najmniej skołowana, kiedy przyszedł list z moim imieniem już wydrukowanym na planie zajęć, przydzielonym akademikiem i dobranymi przedmiotami, jakby ktoś znał mnie lepiej, niż ja sama siebie. O Akademii słyszeli wszyscy – to tam wiedźmy ostrzą swoje zaklęcia, zmiennokształtni opanowują swoje postaci, a każdy możliwy magiczny stwór uczy się panować nad swoim darem.

Wszyscy oprócz mnie.

Ja nawet nie wiem, czym właściwie jestem. Zero zmiany postaci, zero sztuczek, żadnej magii w stylu “patrzcie na mnie”. Po prostu dziewczyna otoczona ludźmi, którzy potrafią latać, przywoływać ogień albo leczyć jednym dotykiem. Więc siedzę na zajęciach, udaję, że tu pasuję, i wytężam słuch, szukając choćby najdrobniejszej wskazówki, która powie mi, co tak naprawdę płynie w mojej krwi.

Jedyną osobą, która jest chyba jeszcze bardziej ciekawa niż ja, jest Blake Nyvas – wysoki, o złotych oczach i jak najbardziej Smok. Ludzie szepczą, że jest niebezpieczny, powtarzają, żebym trzymała się od niego z daleka. Ale Blake wydaje się zdeterminowany, żeby rozwiązać zagadkę mnie, a ja… jakoś ufam właśnie jemu bardziej niż komukolwiek innemu.

Może to głupota. Może igranie z ogniem.

Ale kiedy wszyscy inni patrzą na mnie, jakbym była tu nie na swoim miejscu, Blake patrzy na mnie tak, jakby była zagadką, którą naprawdę warto rozwiązać.
Wzlot Brzydkiej Luny

Wzlot Brzydkiej Luny

44.5k Wyświetlenia · W trakcie · Syra Tucker
Lyric spędziła życie w nienawiści. Dręczona za swoją bliznowatą twarz i znienawidzona przez wszystkich – w tym przez swojego własnego partnera – zawsze słyszała, że jest brzydka. Jej partner trzymał ją przy sobie tylko po to, by zdobyć terytorium, a kiedy osiągnął swój cel, odrzucił ją, zostawiając złamaną i samotną.

Potem spotkała jego. Pierwszego mężczyznę, który nazwał ją piękną. Pierwszego, który pokazał jej, jak to jest być kochaną.

To była tylko jedna noc, ale zmieniła wszystko. Dla Lyric był świętym, zbawcą. Dla niego, była jedyną kobietą, która sprawiła, że doszedł w łóżku – problem, z którym walczył od lat.

Lyric myślała, że jej życie wreszcie się zmieni, ale jak każdy w jej życiu, on kłamał. A kiedy odkryła, kim naprawdę jest, zdała sobie sprawę, że nie tylko jest niebezpieczny – jest typem mężczyzny, od którego nie można uciec.

Lyric chciała uciekać. Pragnęła wolności. Ale chciała również odnaleźć swoją drogę i odzyskać szacunek, wznieść się ponad popioły.

Ostatecznie została zmuszona do wejścia w mroczny świat, którego nie chciała poznać.
Ostatnia Szansa Chorej Luny

Ostatnia Szansa Chorej Luny

1.1m Wyświetlenia · W trakcie · Eve Above Story
Byłam idealną córką dla mojego ojca, wychodząc za mąż za Alfę Alexandra dla dobra mojej rodzimej watahy, mimo że Alexander odmówił oznaczenia mnie i nalegał, że nasze małżeństwo to tylko kontrakt. Potem stałam się idealną Luną dla mojego męża Alfy, wciąż mając nadzieję, że pewnego dnia zdobędę jego uczucie i staniemy się prawdziwym mężem i żoną.
Wszystko zmieniło się w dniu, kiedy dowiedziałam się, że moja wilczyca zapadła w stan uśpienia. Lekarz ostrzegł mnie, że jeśli nie oznaczę lub nie odrzucę Alexandra w ciągu roku, umrę. Jednak ani mój mąż, ani mój ojciec nie przejmowali się na tyle, aby mi pomóc.
W mojej rozpaczy podjęłam decyzję, aby przestać być uległą dziewczyną, jakiej ode mnie oczekiwali.
Wkrótce wszyscy nazywali mnie szaloną, ale właśnie tego chciałam — odrzucenia i rozwodu.
Nie spodziewałam się jednak, że mój kiedyś arogancki mąż pewnego dnia będzie błagał mnie, żebym nie odchodziła...
Nocne lekarstwo prezesa

Nocne lekarstwo prezesa

1.2m Wyświetlenia · Zakończone · CalebWhite
Oni myśleli, że mogą mnie zniszczyć. Myli się.

Nazywam się Aria Harper i właśnie przyłapałam mojego narzeczonego Ethana na zdradzie z moją przyrodnią siostrą Scarlett w naszym łóżku. Podczas gdy mój świat się rozpadał, oni planowali ukraść wszystko—moje dziedzictwo, spuściznę mojej matki, nawet firmę, która powinna należeć do mnie.

Ale nie jestem naiwną dziewczyną, za jaką mnie uważają.

Wchodzi Devon Kane—jedenaście lat starszy, niebezpiecznie potężny i dokładnie taki, jakiego potrzebuję. Jeden miesiąc. Jeden tajny układ. Wykorzystać jego wpływy, aby uratować moją firmę, odkrywając jednocześnie prawdę o "śmierci" mojej matki Elizabeth i fortunie, którą mi ukradli.

Plan był prosty: udawać zaręczyny, wyciągnąć informacje od wrogów, odejść czysto.

Czego się nie spodziewałam? Ten bezsenny miliarder, który może spać tylko wtedy, gdy jestem w jego ramionach. Czego on się nie spodziewał? Że jego wygodna aranżacja stanie się jego obsesją.

W świetle dnia jest mistrzem obojętności—jego spojrzenie przesuwa się obok mnie, jakbym nie istniała. Ale gdy zapada ciemność, podciąga moją koronkową sukienkę, jego dłonie zdobywają moje piersi przez przezroczysty materiał, jego usta odnajdują mały pieprzyk na moim obojczyku.

„Tak właśnie,” oddycha przeciw mojej skórze, głos napięty i chrapliwy. „Boże, czujesz się niesamowicie.”

Teraz granice są zamazane, stawki wyższe, a wszyscy, którzy mnie zdradzili, zaraz się dowiedzą, co się dzieje, gdy nie doceniają Arii Harper.

Zemsta nigdy nie była tak słodka.
Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

Bez drugiej szansy, Niezmartwiona i Kwitnąca

230.7k Wyświetlenia · W trakcie · Gloria Fox
Miesiąc przed moim ślubem spaliłam suknię, którą przez rok szyłam własnymi rękami.
Mój narzeczony stał tam z ciężarną kochanką w swoich ramionach, szyderczo się uśmiechając. "Bez mnie jesteś nikim."
Odwróciłam się i zapukałam do drzwi najbogatszego człowieka w mieście. "Panie Locke, zainteresowany sojuszem małżeńskim? Oferuję udział wart sto miliardów dolarów - plus przyszłe imperium biznesowe, gratis."
Ręce Losu

Ręce Losu

99.2k Wyświetlenia · Zakończone · Lori Ameling
Cześć, nazywam się Zapas, tak jak zapasowa opona. Nie wolno mi wchodzić w interakcje z rodziną, chyba że chcą mnie czegoś nauczyć. Znam wszystkie sekrety tej grupy. Nie sądzę, żeby pozwolili mi po prostu odejść, nie chcę zniknąć jak wiele dziewczyn ostatnio. To jednak nie ma znaczenia, bo mam plan, jak się stąd wydostać. Aż do pewnej nocy w pracy, kiedy znalazłam nagiego mężczyznę leżącego na podłodze w pokoju, który miałam posprzątać.
Wiesz, co mówią o planowaniu?
"Planujesz, a Bóg się śmieje."
Powrót do Karmazynowego Świtu

Powrót do Karmazynowego Świtu

23.9k Wyświetlenia · Zakończone · Diana Sockriter
Poddanie się nigdy nie było opcją...
Podczas gdy walka o życie i wolność stała się dla Alfy Cole'a Redmena codziennością, bitwa o oba te aspekty wchodzi na zupełnie nowy poziom, gdy w końcu wraca do miejsca, które nigdy nie było jego domem. Kiedy jego walka o ucieczkę kończy się dysocjacyjną amnezją, Cole musi pokonać jedną przeszkodę za drugą, aby dotrzeć do miejsca, które zna tylko ze swoich snów. Czy podąży za swoimi marzeniami i znajdzie drogę do domu, czy zgubi się po drodze?
Dołącz do Cole'a w jego emocjonalnej podróży, inspirującej do zmian, gdy walczy o powrót do Crimson Dawn.

*To jest druga książka z serii Crimson Dawn. Najlepiej czytać tę serię w kolejności.

**Ostrzeżenie o treści: ta książka zawiera opisy przemocy fizycznej i seksualnej, które mogą być niepokojące dla wrażliwych czytelników. Tylko dla dorosłych czytelników.