63. NAS

SELINE

– Myślisz, że ona żyje? – zapytała mnie Celia.

– Myślisz, że nas pamięta?

Ryczę jak bóbr, ściskając jej dłonie do bólu. – Proszę cię, Celia. Nie rób tego.

Brakuje sekundy, żebym naprawdę padła na kolana i błagała ją, żeby została ze mną.

– Proszę, nie rób tego… – łkam.

Celia uśmiec...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie