Z 243

– Gadali o tym, żeby jutro skoczyć ze spadochronem. Wymknąłem się, zanim mnie w to wciągnęli. Załatwiłeś już swój mały pożar?

– Ta, u nas to nigdy spokojnie – mruknął.

Znowu ktoś zapukał do drzwi.

– Proszę – powiedziałem.

– Wołałeś mnie, Alfie Colt? – rzucił Razer, wchodząc.

– Ta, chciałem pog...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie