Z 259

„Ale…” zaczęłam coś mówić, ale mi przerwał.

– Sama mówiłaś, żeby poczekać na Alaskę i Jennifer. No to są już w vanie. „Robimy to jako rodzina”, tak powiedziałaś. Czas.

Zeszłam do vana i wsiadłam. Mama pilnowała dziecka.

Naprawdę nie chciałam tego robić, ale wszystkie wymówki już mi się skończył...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie