Rozdział 82 UPADŁ.

~~~LUCIANO MORETTI.

— Więc twierdzisz… że po tym nie było żadnego innego śladu jego obecności w pobliżu niej? — zapytałem, stukając kciukiem w zdjęcie.

— Tak, proszę pana — odparł Viktor, z głosem płaskim i równym.

— To zbyt przypadkowe, żeby było zbiegiem okoliczności, nie sądzisz? — naciskałem...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie