Rozdział 141

—Wcale nie smakuje tak źle — mówię z pełnymi ustami. Burger smakuje lepiej niż ostatnim razem, kiedy tu byliśmy. Nie zamówiłam frytek, żeby Ben nie podkradł mi wszystkiego. On je makaron z jakimś dziwnym, liściastym sosem. — I jak tam twoje?

Pokazuje mi kciuk w górę i mówi:

— Super.

Ben kończy jeś...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie