
Gnębiona przez Bad Boya
maramartha · Zakończone · 244.2k słów
Wstęp
Ale kłopoty pukają do drzwi w postaci niebieskich oczu, umięśnionego ciała i ego wielkiego jak stodoła. Co się stanie, kiedy szkolny bad boy, Benjamin, zauważy ją na ringu bokserskim?
Rozdział 1
Zawsze byłam nielubiana przez rówieśników. Jasne, nikt nie ma na tyle odwagi, żeby podejść do mnie i powiedzieć mi prosto w twarz, że mnie nie znosi, ale widać to po ich zachowaniu. Te spojrzenia, chichoty albo przyciszone szepty, kiedy przechodzę obok. Tyle że nigdy nie mówią tego wprost. No, Olivia próbuje — ona zawsze była tą bezczelną. Nie liczę na to, że się zmieni, ale umiem ją ogarnąć. W końcu to jej wina, że już się nie przyjaźnimy, gdyby tylko trzymała majtki na tyłku.
Szarpnięcie za koszulkę wyrywa mnie z zamyślenia; w szybie mojego auta pojawia się odbicie mojej jedynej, najlepszej przyjaciółki na całym świecie, więc odwracam się z szerokim uśmiechem. Jej piskliwy wrzask sprawia, że od razu zatykam uszy palcami, a ona w ekscytacji rzuca mi się na szyję. Odwzajemniam uścisk z lekkim przewróceniem oczami, udając, że wcale za nią nie tęskniłam. Marszczy brwi i wbija mi palce w boki, więc oddaję jej tym samym.
— Holla — mówi swoim pięknym hiszpańskim akcentem, po czym przechodzi na hiszpański, jakby zakładała, że ja ten język rozumiem.
Czekam, aż skończy, ale z Marią jest tak, że ona nigdy nie kończy mówić. Trzeba jej wejść w słowo, więc dokładnie to robię. Zarzucam jej ramię na ramiona.
— Maria. Jak była impreza?
Jakiś chłopak z naszej szkoły zrobił wczoraj imprezę na rozpoczęcie nowego semestru i według Marii nigdy nie mówi się „nie” słodkiemu chłopakowi, który grzecznie zaprasza. Według mnie mówi się „nie” każdemu chłopakowi. Liceum nie jest od związków — to taki etap życia, który musisz przecierpieć, więc robisz wszystko, żeby jakoś przetrwać. Nie rzucać się w oczy. Maria kręci głową, zrzuca moją rękę z ramion i ciągnie mnie od samochodu w stronę drzwi.
Zatrzymuję się przy wejściu; Maria robi krok do przodu i też staje.
— Tessa? — odwraca się do mnie, a ja tylko wzruszam ramionami.
Bo widzisz, Maria jest śliczna. Włosy blond do pasa, miodowe oczy, gładki akcent, boska figura i serce na dłoni — taka cheerleaderka to ten typ, z którym każdy chce się kumplować. A potem masz mnie. Cool Tessę. Znaczy, „miło popatrzeć”, jak mówi mama. Gdybym tylko spróbowała założyć coś innego niż czarne T-shirty, obcisłe dżinsy i trampki, wyglądałabym świetnie. Czasem mam wrażenie, że rozczarowuje ją to, że jej jedyna córka nie idzie w jej modowe ślady. Moja mama to totalna fashionistka.
— Theresa Mower! — Maria pstryka palcami tuż przed moją twarzą i moje spojrzenie przeskakuje na nią. Posyłam jej niepewny, winny uśmiech, rozszerzam moje duże, brązowe oczy w coś, co ma wyglądać jak maślane spojrzenie szczeniaka, a ona szczypie mnie w nos, szczerząc do mnie zęby, kiedy próbuję zaprotestować. Opiera dłonie na biodrach i mówi:
— Nowy semestr, obiecujemy, że będziemy bardziej się socjalizować, jasne? Został nam jeszcze rok, zróbmy z niego coś dobrego.
Kiwam głową. „My” znaczy w jej ustach głównie „ja”, bo ona jest duszą towarzystwa, a ja jestem tą przyjaciółką, która woli spędzić weekend, oglądając ciurkiem stare filmy. Wsuwa dłoń pod moje ramię, zahacza mnie pod łokieć i ciągnie, żebym stanęła z nią na schodach. Jestem od niej tylko jakieś pięć centymetrów wyższa, ale jej obcasy już załatwiły tę różnicę. Popycha drzwi, ja zamykam oczy, biorę głęboki oddech i wchodzę.
Korytarze są ciche, kiedy idziemy środkiem; pilnuję, żeby trzymać się tuż przy Marii, gdy kierujemy się do szafek. Kiedy jestem z nią, ludzie rzadko patrzą w moją stronę — cała uwaga skupia się na niej. Sama też umiem sobie radzić, ale dobrze mieć ją przy sobie rano, skoro i tak nie mamy razem żadnych zajęć.
Jest za cicho. A ta cisza działa mi na nerwy, to nienormalne. Broadway Heights jest pełne różnych kategorii nastolatków. Tych grzecznych, tych złych, tych brzydkich i tych naprawdę podłych, więc cisza w piątkowy poranek powinna zaniepokoić każdego. I mnie to wkurza. Nawet Marię.
Wyciąga telefon z torebki, a ja parskam śmiechem, widząc wielkie, puchate uszy doczepione do etui jej iPhone’a. Ona nazywa to modowym statementem, ja nazywam to modową wpadką.
Wiem, że przeszukuje stronę Broadway Gossip. To plotkarski blog prowadzony przez kogoś anonimowego. W trzewiach czuję, że to Olivia — wszystko tam nią śmierdzi: różowe motywy, nudny interfejs i te dziewczyńskie ozdóbki, ale nikt nie ma pewności. Ten blog jest dobry tylko do dwóch rzeczy: niszczenia reputacji uczniów Broadway Heights albo podrzucania nam najnowszych sensacji. Zatrzymuję się przed swoją szafką, czekając na świeżą „wrzutę”, a brwi Marii marszczą się, kiedy dalej przewija ekran. Mogłabym spokojnie wyciągnąć Samsunga, którego dostałam na ostatnie urodziny, ale nie — daruję sobie. Podjęłam decyzję, że trzymam się z dala od tego bloga, odkąd wrzucili nagie zdjęcie jednej uczennicy. Zresztą i tak mogę dostać wszystkie info od Marii — ona zawsze chętnie się dzieli.
— Jest filmik, jak Nate tańczy na rurze — mówi Maria, śmiejąc się pod nosem.
Pcha mi telefon przed twarz, a ja krzywię się na widok nagiego do pasa chłopaka, który pojawia się na ekranie. Jest pijany, musi być. Nie ma opcji, żeby trzeźwy chłopak ocierał się o metalowy kijek albo całował go z taką pasją. Fuj.
— Zero wstydu.
Nate to jedna z tych wielu znajomych twarzy, których nie umiem przypisać do konkretnego nazwiska. Na pewno jakiś szkolny osiłek — wystarczy spojrzeć na tę sylwetkę. Kiwnięciem głowy oddaję jej telefon. Na bank chodzi do mojej szkoły, ale nie jesteśmy znajomymi, więc to nie mój problem. Skupiam się z powrotem na szafce: pierwszą lekcję mam AP Calculus, więc muszę wyjąć podręcznik. Nie mam pojęcia, po co ja w ogóle jestem w tej klasie. Ale jest plus — żadna z cheerleaderek nie bierze tego przedmiotu ze mną, więc da się przeżyć. Dajcie mnie do sali jak najdalej od Olivii, a jakoś dotrwam do końca dnia.
Otwieram szafkę i uśmiech sam wślizguje mi się na usta, kiedy widzę zdjęcie przyklejone do drzwiczek. Ja i Maria. Stoję z nogami szeroko, ręce skrzyżowane na płaskiej klatce, ciało przechylone na bok, z potężnym grymasem na twarzy, a Maria jest… Marią. Klasyczna diva: oślepiający uśmiech, poza jak z wybiegu i czarna obcisła sukienka. Musiałam próbować coś udowodnić matce — bo inaczej po co założyłabym smoking na studniówkę? Szczerze, mój gust modowy leży i kwiczy, ale smokingów nie znoszę. Poproszę rurki i będzie pięknie.
To Maria kazała nam zrobić to zdjęcie. Może żeby mieć z czego się śmiać, a może po prostu na pamiątkę. Liv — Olivia — i ja wciąż byłyśmy wtedy przyjaciółkami; jej zdjęcie kiedyś wisiało obok, ale widocznie stare sprawy się kończą. Nigdy się do tego nie przyznam Marii, ale to jedno z moich ulubionych zdjęć nas z drugiej klasy.
Dłonie znajdują podręcznik. Wciąż się uśmiecham, bo wracają wspomnienia z imprezy, tego jak nas skompromitowałam swoimi żałosnymi umiejętnościami tanecznymi, kiedy ktoś nagle wpada na mnie od tyłu.
Wszystko zamiera.
Ostry ból rozlewa mi się po ramieniu, czoło uderza o metalową krawędź, a przed oczami na sekundę rozbłyskują mi gwiazdki.
Słyszę, jak Maria gwałtownie wciąga powietrze.
— Jesteś ślepa?! — drze się na kogoś za nami.
Odwracam się, gotowa walnąć tego demona, który wepchnął mnie w kosmos, ale kiedy widzę, kto to jest, w gardle momentalnie robi mi się sucho.
Wiedźma. Wiedźma tu jest.
Notka autorska: Dziękuję, że dodajesz tę książkę do swojej biblioteki. Mam nadzieję, że będziesz się bawić przy czytaniu tak dobrze, jak ja bawiłam się przy pisaniu. A jeśli tak będzie, nie zapomnij zostawić recenzji, zagłosować i podrzucić mi prezenty.
Jeśli lubisz romanse dla dorosłych, sprawdź moją ukończoną historię: „Mr Reluctant Billionaire”.
Ostatnie Rozdziały
#170 Rozdział 170
Ostatnia Aktualizacja: 6/10/2026#169 Rozdział 169
Ostatnia Aktualizacja: 6/10/2026#168 Rozdział 168
Ostatnia Aktualizacja: 6/10/2026#167 Rozdział 167
Ostatnia Aktualizacja: 6/10/2026#166 Rozdział 166
Ostatnia Aktualizacja: 6/10/2026#165 Rozdział 165
Ostatnia Aktualizacja: 6/10/2026#164 Rozdział 164
Ostatnia Aktualizacja: 6/10/2026#163 Rozdział 163
Ostatnia Aktualizacja: 6/10/2026#162 Rozdział 162
Ostatnia Aktualizacja: 6/10/2026#161 Rozdział 161
Ostatnia Aktualizacja: 6/10/2026
Może Ci się spodobać 😍
Syreny Mafii
Vernon zamarł, kuszące uczucie niespodziewanego pocałunku Nixxona odbierało mu mowę.
„Pocałunek...” wyszeptał, bez tchu.
„Dobrze się czuję, kiedy cię całuję, Vernon,” wyszeptał Nixxon i... pocałował go ponownie.
Nixxon uciekł ze swojego podwodnego królestwa, desperacko pragnąc zerwać wszelkie więzi z oceanem. Ale ludzki świat nie był tą wolnością, jaką sobie wyobrażał... to była inna forma klatki. Schwytany przez Vernona, bezwzględnego szefa mafii, który wziął go za szpiega lub broń, Nixxon szybko zrozumiał, że jego przetrwanie zależy od tego, jak dobrze potrafi udawać i jak szybko może się uczyć.
Na początku Vernon widział w Nixxonie jedynie zagrożenie... dziwnego mężczyznę bez przeszłości, bez dokumentów, z nienaturalnym sposobem poruszania się. Ale im więcej go przesłuchiwał, tym bardziej frustrująco nieodparty stawał się Nixxon. Był zarówno naiwny, jak i bystry, buntowniczy, ale dziwnie zafascynowany ludzkim życiem. A co najgorsze, patrzył na Vernona, jakby był kimś, kogo warto poznać.
Zmuszony do trzymania Nixxona blisko, Vernon staje się jego niechętnym przewodnikiem po ludzkim świecie... ludzką encyklopedią; odpowiadając na niewinne, lecz niebezpieczne pytania. Co to jest głód? Dlaczego ludzie kłamią? Co to znaczy kochać?
Ale kiedy Vernon w końcu odkrywa prawdę o Nixxonie... kim jest, czym jest... stoi przed wyborem: uwolnić człowieka, którego kiedyś uważał za wroga... albo zakuć go w jeszcze ściślejsze kajdany, zanim zostanie mu odebrany.
Bo coś mu mówi, że Nixxon nie uciekał tylko przed oceanem. Coś gorszego nadchodzi po niego.
A Vernon nie wie, czy chce uratować Nixxona... czy zatrzymać go na zawsze.
Polowanie Alfy
Jeśli zostanie zdobyta, będzie jego. Jeśli nie, wróci w hańbie i zostanie wykluczona ze swojej watahy.
Hazel zna obyczaje Alf, będąc córką Bety, ale nie przewiduje obecności Króla Lykanów. Przywódca wszystkich bierze udział w swoim pierwszym polowaniu, a ona jest jego zdobyczą.
Ostrzeżenie: Ta książka zawiera DUŻO treści dla dorosłych, takich jak mocny język, wyraźne sceny seksualne, przemoc fizyczna i psychiczna, BDSM, itp.
Śmierć przez Oddychanie
Samice są zawłaszczane. Kontrolowane. Rozmnażane.
Alex przysięgła, że umrze, zanim stanie się czyjąkolwiek własnością.
Zaciekle niezależna i zdeterminowana, by uciec przed losem narzuconym kobietom takim jak ona, Alex przez lata przetrwała, nie rzucając się w oczy. Ale wszystko się zmienia, gdy potężni bracia Vandicoff — trzej bezwzględni władcy Alfa — odkrywają, że jest ich prawdziwą bratnią duszą.
W chwili, gdy ją sobie biorą, wybucha wojna.
Alex odmawia podporządkowania się ich więzi, ich władzy i niebezpiecznemu przyciąganiu między nimi. Walczy z każdym rozkazem, każdym dotykiem, każdym instynktem, który grozi, że ją pochłonie. Ale im bardziej się opiera, tym większą obsesję budzą w nich jej opór i upór.
To, co zaczyna się jako walka o kontrolę, wkrótce rozsyła fale uderzeniowe po całym świecie Alfów, zagrażając nawet samemu imperium Vandicoffów.
Czy Alex zdoła przetrwać z trzema zaborczymi Alfami, nie gubiąc po drodze samej siebie?
A może to jedyne, czego pragnie najbardziej — miłość — okaże się tym, co ją zniszczy?
To bardzo mroczny romans o wielu warstwach. To, co spotyka bohaterkę, jest przerażające, bez względu na to, jak mężczyźni w jej życiu próbują to nazwać. To, co ją spotyka, to przemoc seksualna — bez żadnych „ale” i „jeśli”. Nie romantyzuję tego; nazywam rzeczy po imieniu. Inne postacie, w tym mężczyźni, próbują przedstawić to inaczej, ale ona zawsze nazywa to tym, czym jest. W pierwszej połowie tej książki nie ma między głównymi bohaterami serduszek i kwiatków — mimo prób jej mężczyzn, by to zmienić — więc proszę, nie zakładaj, że to taki typ romansu. Alex jest twarda, ale przechodzi przez piekło i wychodzi z niego jako silniejsza kobieta. Jeśli potrafisz znieść ten mrok i wyjść z niego razem z nią, do nowego życia i szczęścia, na które zasługuje, przeczytaj jej historię.
Ostrzeżenie o treściach wrażliwych. To mroczny romans i zawiera sceny przemocy seksualnej przedstawione wprost na kartach książki. Występują w nim również porwanie, handel ludźmi oraz opisy tortur. Proszę mieć to na uwadze.
Ludzka Małżonka Alfy
Jestem Salara, gospodynią domową, która od pięciu lat cierpi na psychiczne znęcanie się ze strony męża Henry'ego. Prawie go opuściłam cztery lata temu, ale wtedy dowiedziałam się, że jestem w ciąży i poczułam się uwięziona w małżeństwie, w którym jestem nieszczęśliwa.
Dziś wieczorem przygotowywałam kolację dla partnera biznesowego Henry'ego, Derricka.
Jest co najmniej pół stopy wyższy od Henry'ego, a jego ciemne rysy są dla mnie bardziej pociągające niż jaśniejsze Henry'ego. Jego czarne włosy są krótko przycięte na dole, a na górze układają się w najbardziej kuszące loki.
A jego oczy... nigdy nie widziałam takiego odcienia zieleni w czyichkolwiek oczach. Gubię się w ich głębi, gdy patrzy na mnie łapczywie. Jego dobrze zdefiniowana klatka piersiowa idealnie rozciąga czarną koszulkę na jego muskularnym ciele, sprawiając, że ślinka mi cieknie, gdy na niego patrzę.
„Derrick-” Henry przerywa nasze milczące ocenianie, z dezaprobatą w głosie. „To jest moja żona Sa-” Warknięcie wydobywa się z piersi Derricka, przerywając Henry'emu, gdy przedstawia mnie naszemu gościowi.
Patrzę z żywym zainteresowaniem, jak jego twarz zaczyna się wykrzywiać, jego usta i nos łączą się, aż na ich miejscu pojawia się pysk, z dużymi kłami wystającymi z jego warg, gdy warczy na Henry'ego. Przerażenie maluje się na twarzy Henry'ego, gdy patrzy na Derricka, próbując zrozumieć, co się dzieje.
„Partnerka,” warczy Derrick na Henry'ego, robiąc krok w jego stronę, co powoduje, że Henry cofa się ze strachu.
Alpha Leo i Serce Ognia
Uśmiech zagościł na moich ustach, uniosłam brew, przeciągając koniuszek paznokcia po jego wyrzeźbionej szczęce wyzywająco.
"Och, ale się mylisz, Niebieskooki, bo ja jestem tym koszmarem, i przyszłam, żeby zrobić ci piekło z życia. Nie boisz się, co?"
Lodowate niebieskie oczy spotkały się z moimi nie mrugającymi jasnoniebieskimi.
"Ostrzegam cię, nie zadzieraj ze mną." Warknął.
"Och? Ale rzecz w tym, że zawsze robię to, czego nie powinnam."
Azura Rayne Westwood. Znana ze swoich diabelskich sposobów i dzikiej osobowości, była najmłodszym dzieckiem sławnej pary Westwood. Od czasów Akademii, wieści o jej wybrykach rozchodziły się szybko i daleko, ale w młodej dziewiętnastoletniej kobiecie kryło się znacznie więcej.
Szkielety przeszłości nigdy nie zostają pochowane, a życie nie jest tak beztroskie, jak Azura je przedstawia. Kiedy demony z jej przeszłości zaczynają utrudniać życie, popełnia jeszcze większy błąd. Spędza noc pełną intensywnej pasji nieświadomie z niesławnym, kamiennosercym Leo Rossim, co zmienia jej życie na zawsze.
Kiedy Leo dowiaduje się, że kobieta, z którą spędził noc, pochodzi z jednego z watah, które najbardziej nienawidzi, odwraca się od niej, ale zapomina o jednym bardzo istotnym szczególe; Azura nie była aniołem, a kiedy zadzierasz z Diabłem Westwood, jesteś związany na całe życie.
W podróży pełnej pasji, ognia, siły i odrzucenia, kto zwycięży?
Młoda dziewczyna z sercem ognia, czy Alfa, który nie zna nic poza nienawiścią i pogardą?
Zawsze wokół Czterech
Tej nocy znalazłam schronienie u czterech braci wilkołaków—Ara, Barry'ego, Devina i Carla—którzy przyjęli mnie do swojej watahy, mimo że wyczuwali, że coś jest we mnie inne. To, co zaczęło się jako ochrona, wkrótce zakwitło w coś zakazanego i pięknego: miłość, nie z jednym, ale z czterema braćmi.
Przeciwstawiając się tradycjom wilkołaków i starożytnym prawom, stworzyliśmy rodzinę związaną nie przez konwenanse, lecz przez wybór. Kiedy urodziłam bliźnięta, Lyrien i Lorcana, modliłam się, by moje połączenie z Boginią Księżyca Aetherią pozostało uśpione w ich krwi.
Moje modlitwy pozostały bez odpowiedzi, gdy niekontrolowane moce Lyrien doprowadziły do tragedii, zmuszając ją do podążenia ścieżką, której unikałam—do Solakus, królestwa bogów i magii, gdzie czekało na nią jej prawdziwe dziedzictwo.
Jako matka i córka, nasze równoległe podróże obejmują światy śmiertelników i boskości. Podczas gdy ja znalazłam miłość z czterema oddanymi partnerami, moja córka znajduje się rozdarta między trzema: jej przeznaczonym duszosobem z cieniem w żyłach, księciem smoków z królewskimi ambicjami i elfickim szlachcicem związanym z nią starożytnym układem.
To, co wydaje się przypadkiem, okazuje się boskim planem, kształtowanym przez pokolenia. Kiedy srebrna korona księżycowego światła przechodzi z matki na córkę, obie muszą wybrać między pragnieniem serca a wezwaniem przeznaczenia.
Z niekonwencjonalnych początków rodzi się najpotężniejsza Bogini Księżyca, jaką kiedykolwiek znały krainy.
(Ta książka zawiera treści dla dorosłych, w tym związki poliamoryczne. Nieodpowiednia dla nieletnich.)
POŚLUBIONA WŁADCY PRZESTĘPCZEGO ŚWIATA
Po kolejnych nieudanych próbach swatania mama zagroziła, że odetnie mnie od funduszu powierniczego, który zostawił mi ojciec. Trzy dni przed moimi dwudziestymi ósmymi urodzinami poszłam na charytatywną galę,
Zdesperowana i podlana szampanem podeszłam do najbardziej onieśmielającego faceta na całym balu dobroczynnym. Był lodowaty, arogancki i patrzył na mnie tak, jakbym była kawałkiem mięsa. Miałam to gdzieś. Wcisnęłam mu swoją wizytówkę, a ręka drżała mi jak osika.
Nie wziął jej. Zamiast tego ruszył za mną na balkon. „Nie przyszłaś tu w interesach, Talia” — wyszeptał, a jego głos był ciemny, lepki i kuszący. „Przyszłaś po to, żeby ktoś cię wziął”.
Zanim noc dobiegła końca, byłam w jego łóżku. Naga, spełniona i senna. Powiedziałam mu, że chcę za niego wyjść. Powiedział „tak” i zgodził się ożenić ze mną natychmiast. Zasnęłam, nie zdając sobie sprawy, że właśnie oświadczyłam się najpotężniejszemu bankierowi w Nowym Jorku.
Powinnam była uciekać. Nie wiedziałam, że to Alexander Cielo Morgan — najbardziej bezwzględny bankier w Nowym Jorku. Nie wiedziałam, że jedna noc z nim będzie mnie kosztować wolność na zawsze. Ale było już za późno, żeby się wycofać. Utknęłam w małżeństwie z nim. I odkryłam, że utrata stu milionów dolarów z funduszu powierniczego jest o niebo lepsza niż oddanie swojego życia Alexandrowi Cielo.
Gra Przeznaczenia
Kiedy Finlay ją odnajduje, żyje wśród ludzi. Jest zauroczony upartą wilczycą, która odmawia uznania jego istnienia. Może nie jest jego partnerką, ale chce, aby stała się częścią jego watahy, niezależnie od tego, czy jej wilczyca jest ukryta czy nie.
Amie nie potrafi oprzeć się Alfie, który wkracza w jej życie i wciąga ją z powrotem w życie watahy. Nie tylko staje się szczęśliwsza niż od dawna, ale jej wilczyca w końcu do niej przychodzi. Finlay nie jest jej partnerem, ale staje się jej najlepszym przyjacielem. Razem z innymi najwyższymi wilkami w watasze pracują nad stworzeniem najlepszej i najsilniejszej watahy.
Kiedy nadchodzi czas na gry watah, wydarzenie, które decyduje o rankingu watah na następne dziesięć lat, Amie musi zmierzyć się ze swoją starą watahą. Kiedy po raz pierwszy od dziesięciu lat widzi mężczyznę, który ją odrzucił, wszystko, co myślała, że wie, przewraca się do góry nogami. Amie i Finlay muszą dostosować się do nowej rzeczywistości i znaleźć drogę naprzód dla swojej watahy. Ale czy niespodziewane wydarzenia rozdzielą ich na zawsze?
Swatka dla dzieci
Sześć lat później wracam jako znana projektantka, żądna zemsty. Charles, zaślepiony kłamstwami mojej przyrodniej siostry, widzi we mnie wroga. Gdy prawda w końcu wychodzi na jaw, błaga o drugą szansę – ale odtrącam go z zimnym sercem.
Nie wiedziałam, że moje troje dzieci stanie się jego tajną bronią w zdobywaniu mojego serca...
CEO Nad Moim Biurkiem
„Wiem, że tak.”
„A co, jeśli nie chce takiej ochrony?”
„Będzie chciała” — odpowiadam, a mój głos nieznacznie cichnie. „Bo potrzebuje faceta, który potrafi dać jej cały świat.”
„A jeśli świat stanie w ogniu?”
Moja dłoń odruchowo zaciska się mocniej na talii Violet.
„To zbuduję jej nowy” — mówię. „Nawet jeśli będę musiał sam spalić ten stary do gołej ziemi.”
Nie pracuję dla Rowana Ashcrofta.
Pracuję pod nim.
Z mojego biurka decyduję, kto dostaje przepustkę do najbardziej bezwzględnego prezesa w mieście, a kto nawet nie przechodzi przez recepcję i odbija się od ochrony jak od ściany. Ogarniając wszystko, trzymam w ryzach jego kalendarz, jego milczenie i jego wrogów. Pilnuję, żeby jego świat chodził jak w zegarku, podczas gdy mój po cichu się sypie: zaległe rachunki piętrzą się na kuchennym blacie, matka jest zamknięta na odwyku, a brat zniknął bez słowa, nawet bez głupiego „trzymaj się”.
Rowan Ashcroft to władza opakowana w idealnie skrojony garnitur.
Zimny. Nietykalny. Bez litości.
On nie flirtuje. On się nie uśmiecha. On nie widzi ludzi — tylko ich przydatność.
I przez długi czas ja też byłam po prostu przydatna.
Aż zaczął się przyglądać.
Na początku ta zmiana w jego uwadze jest ledwie zauważalna. Pauza o sekundę za długa. Spojrzenie, które zostaje. Polecenia, które zamiast odsuwać mnie na bok, ściągają coraz bliżej. Mężczyzna stojący nad moim biurkiem zaczyna kontrolować coś więcej niż mój grafik — i dociera do mnie za późno, że bycie zauważoną przez Rowana Ashcrofta jest o wiele bardziej niebezpieczne niż bycie ignorowaną.
Bo tacy faceci nie łakną czułości.
Oni łakną posiadania.
To miała być praca.
Nie sprawdzian moich granic.
Nie powolne, metodyczne osuwanie się w jego władzę.
Ale jeśli Rowan Ashcroft uzna, że moje miejsce jest pod jego biurkiem, to trudno.
Przetrwanie ma swoją cenę, a rachunki mają to gdzieś, jak je opłacę.
Alfa i Wynajęta Luna
Dziewczyna z małego miasteczka, Apple, dorastała wiedząc, że wilkołaki i inne nadprzyrodzone istoty są niebezpieczne. Gdy opuszcza swoją przemocową rodzinę, by przeprowadzić się do Crescent City, największego nadprzyrodzonego miasta na Zachodzie, miejsca, gdzie potwory mieszają się ze zwykłą ludnością, słaba ludzka istota taka jak ona jest łatwym łupem. Podczas pełnego przygód poszukiwania pracy, los sprawia, że Apple nieświadomie trafia do Sterling Incorporated, największej watahy wilkołaków na Zachodnim Wybrzeżu. Mając nadzieję na staż lub pracę na poziomie podstawowym, zostaje błędnie uznana za nową Wynajętą Lunę Alfa, tymczasową kontraktową Lunę, która ma spełniać wszystkie jego potrzeby.
Problem polega na tym, że ona nie jest jego kontraktową Luną! Ona nawet nie jest wilkołakiem!
Ale Sylvester Sterling nie przejmuje się tym. Zdecydował, że tylko Apple może wykonać tę pracę - i zrobi wszystko, aby ją przekonać.
Czy Apple ulegnie uwodzicielskim sztuczkom Alfa? Czy też dziewczyna z małego miasteczka okaże się jego największym wyzwaniem?
Pięciu Braci, Jedna Panna Młoda
Kiedy Lily przekracza progi ociekającej luksusem rezydencji Sterlingów, by dopełnić ostatniej woli zmarłego ojca, na powitanie wychodzi jej pięciu przystojnych braci. Towarzyszy im chłodna i do szpiku kości wyrachowana matka, która z miejsca postanawia odprawić niechcianego gościa z kwitkiem.
Zgodnie z paktem zawartym przed laty między ich rodami, Lily musi wybrać jednego z braci na męża. Ta perspektywa budzi w mężczyznach jawną niechęć i wyrazistą pogardę.
Lily ma jednak w zanadrzu tajemnice, które bez wątpienia zwaliłyby z nóg całą familię Sterlingów. Pod maską skromnej, cichej myszki kryje się prawdziwy rekin biznesu – genialny umysł, który od absolutnego zera zbudował wielomiliardowe imperium. Jakby tego było mało, jest też cieszącą się międzynarodowym uznaniem piosenkarką, występującą pod pseudonimem Słowik. A także geniuszem technologicznym, znanym w sieci jako Anny, który potrafi pokonać każdego jego własną bronią.
Próbując odnaleźć się w gąszczu skomplikowanych, domowych intryg rodu Sterlingów, Lily ku swojemu zaskoczeniu czuje, że najbardziej ciągnie ją do brata o sercu z lodu – Williama. Ten bezwzględny prezes traktuje ją jednak z ogromną, lodowatą nieufnością.
Na domiar złego, matka Williama upatrzyła już dla niego idealną partię: Fionę z rodziny Fosterów, jego przyjaciółkę z dzieciństwa i młodzieńczą miłość.
Sęk w tym, że słowo „kapitulacja” w słowniku Lily po prostu nie istnieje.












