Rozdział 149

Budzę się głodna. Burczenie w moim brzuchu obudziło nas oboje. Ben przeciąga się z ziewnięciem, a kołdra zsuwa mu się z bioder, odsłaniając jego fiuta.

Gorąco uderza mi w policzki na samą myśl, żeby zrobić mu loda. Nie wiem, czy to dziwne, że lubię smak jego spermy, ale przecież nie mogę być jedyna...

Zaloguj się i kontynuuj czytanie